Oskarżonemu w tej sprawie Arkadiuszowi R. przedstawiono m.in. 61 zarzutów popełnienia przestępstwa oszustwa na szkodę klientów kantoru na łączną kwotę ponad 1,1 mln zł., 135 zarzutów posłużenia się podrobionymi dokumentami, zarzut prowadzenia bez uprawnień działalności w zakresie świadczenia usług płatniczych, zarzut podejmowania czynności mogących udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie przestępczego pochodzenia, wykrycie i zarzut tzw. prania brudnych pieniędzy.
30-letni Arkadiusz R., któremu prokuratura zarzuciła popełnienie łącznie 199 przestępstw, miał w latach 2013-2017 prowadzić internetowy kantor świadczący usługi międzynarodowej wymiany walut. W ramach działalności gospodarczej przyjmował on zlecenia wymiany – po bardzo korzystnym kursie – wpłacanych pieniędzy głównie na walutę polską. Jego klientami byli przeważnie polscy obywatele mieszkający w Wielkiej Brytanii.
Problemy z wywiązywaniem się z zaciągniętych zobowiązań rozpoczęły się w połowie 2016 r. Prokuratura podaje, że od tego czasu Arkadiusz R. doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilkadziesiąt osób.
"Oskarżony, nie informując klientów kantoru o utracie płynności finansowej oraz o braku możliwości terminowego wywiązania się z zaciąganych zobowiązań, w dalszym ciągu przyjmował pochodzące od pokrzywdzonych wpłaty, po czym nie dokonywał ich przewalutowania" – podkreślił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko.
Dodał, że oskarżony dodatkowo okłamywał swoich klientów, podając nieprawdziwe informacje, które tłumaczyć miały brak wpłat na ich konta. Co więcej, wielokrotnie przesyłał im podrobione dokumenty w postaci elektronicznych potwierdzeń przelewu. Oskarżony nie miał również uprawnień do prowadzenia działalności w zakresie świadczenia usług płatniczych.
Arkadiusz R. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, tłumacząc m.in., że nie było jego celem oszukanie klientów. Grożą mu jednostkowe kary nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
(PAP/ko)