Po tym zdarzeniu większość sprawców zostało zatrzymanych. Trzech z nich zgodziło się współpracować z policją. To właście ich zeznania doprowadziły do skazania Alana K. na osiem lat więzienia.
Jak się jednak później okazało, dowody przeciwko K. są niespójne. Świadkowie nie widzieli jego twarzy, nie wszyscy przysłuchani potwierdzili, że był na miejscu. Dlatego też sąd II instancji uchylił wyrok w jego sprawie.
Proces przeprowadzono ponownie. Tym razem, ze względu na brak jednoznacznych dowodów, mężczyzna został uniewinniony. Wyrok nie jest prawomocny.
(Karol Surówka/ko)