Śledczy nie mają sposobu na fałszywe dyplomy uczelni. Krakowska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie firm sprzedających kopię dokumentów potwierdzających ukończenie studiów. Rok temu doniesienie złożył Uniwersytet Jagielloński, który wskazał strony internetowe umożliwiające zakup fałszywych świadectw.
Sprawa została umorzona z powodu niewykrycia sprawcy. Próbowano ustalić, w jaki sposób te wszystkie dokumenty trafiły na tę stronę internetową i kto ewentualnie je tam umieścił. Natomiast te czynności na chwilę obecną nie doprowadziły do ustalenia sprawcy, kto mógł to zrobić. Dlatego też postępowanie zostało umorzone
- przyznaje Oliwia Bożek-Michalec, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie:
Marcin Kubat - rzecznik Uniwersytetu Jagiellońskiego - podkreśla, że sprzedawcy bezprawnie kopiują dokumenty uczelni i wykorzystują jej logo:
Wykorzystywane są m.in. logotypy Uniwersytetu Jagiellońskiego, na co oczywiście te podmioty nie mają żadnej zgody. To nas bardzo zaniepokoiło, że to zjawisko jest aż na tak szeroką skalę. My zrobiliśmy, co do nas należało. Zawiadomiliśmy organy ścigania. Jest decyzja, jaka jest. Nic z tym dalej zrobić nie można.
Większość stron internetowych umożliwia kupno świadectwa ukończenia studiów za 2 tysiące złotych. Anonimowi sprzedawcy oferują dokumenty jako kolekcjonerskie, ale w rzeczywistości są niemal nie do odróżnienia od oryginalnych. Kopiowane są dokumenty niemal wszystkich uczelni wyższych w Polsce. Zweryfikowanie dyplomu przez potencjalnego pracodawcę jest trudne, zgodnie z przepisami wymaga to zgody rekrutowanego.