Jak podkreśla szef sztabu przy Urzędzie Miasta Krakowa Piotr Błoński, wolontariusze muszą mieć przy sobie aktualne identyfikatory i zaplombowane puszki, co daje darczyńcom pewność, że zbiórka jest autentyczna.
– To podstawowe zabezpieczenie, które obowiązuje wszystkich kwestujących – zaznacza w rozmowie z Radiem Kraków.
Finałowi WOŚP w Krakowie towarzyszyć będzie wiele wydarzeń: koncerty, biegi, pokazy zabytkowych samochodów, spotkania z psami-wolontariuszami oraz wystawy i akcje plenerowe. Do zbiórki włączą się także znane osoby ze świata kultury i kina, m.in. Anna Dymna, Robert Makłowicz i Maciej Stuhr.
Ważną częścią finału są również licytacje charytatywne, które potrwają co najmniej do końca stycznia. W tym roku można wylicytować m.in. udzielenie ślubu przez prezydenta Krakowa na Wawelu, zwiedzanie kulis Tauron Areny czy udział w warsztatach z obsługi robota chirurgicznego Da Vinci w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym. Jak wyjaśnia rzeczniczka placówki Katarzyna Pokorna-Hryniszyn, będą to zajęcia na symulatorze i w sali operacyjnej, pozwalające uczestnikom poczuć się jak chirurdzy – bez wykonywania zabiegów na pacjentach.
Hasłem tegorocznego finału są „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Zebrane środki zostaną przeznaczone na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów. Jak tłumaczy prof. Krzysztof Fyderek, konsultant wojewódzki ds. gastroenterologii dziecięcej, problemy trawienne u dzieci zmieniają się wraz z wiekiem – od kolek i alergii u niemowląt, przez czynnościowe bóle brzucha u młodszych dzieci, po choroby autoimmunologiczne, w tym nieswoiste zapalenia jelit, u dzieci starszych.
W ubiegłym roku w Krakowie do puszek WOŚP trafiło 3,6 mln złotych. Organizatorzy liczą, że tegoroczny finał pozwoli ten wynik poprawić.