Mam nadzieję, że potwierdzimy tożsamość zamordowanych kpt Waleriana Tumanowicza i ppłk Alojzego Kaczmarczyka - mówi kierujący pracami prof. Krzysztof Szwagrzyk z Samodzielnego Wydziału Poszukiwań Instytutu Pamięci narodowej i dodaje, że zwłoki straconych, ubecy przekazali do Zakładu Anatomii Opisowej UJ, zmieniając tożsamość zamordowanych. W latach 70-tych, w miejscu, gdzie dwaj oficerowie zostali pochowani, pogrzebano dwie inne osoby. Na szczęście właściciele tego pomnika wyrazili zgodę na czasową ekshumację, dzięki temu można było dotrzeć na głębokość 1.50 m, do szczątków ludzi, którzy zostali straceni w 1947 roku.
Zebrane w kwaterze 79 na Cmentarzu Rakowickim przy ul Prandoty szczątki zostaną zbadane. Zakład Medycyny Sądowej we Wrocławiu ustali tożsamość ofiar dzięki posiadanemu od ich rodzin materiałowi genetycznemu.
Krakowska ekshumacja jest kolejną z serii prowadzonych m. in. na cmentarzach w Warszawie Wrocławiu i Gdańsku poszukiwań szczątków działaczy z ugrupowań niepodległościowych, straconych w wyniku wyroków Wojskowych Sądów Rejonowych w latach 1946 - 1956.
Wojskowe Sady Rejonowe uważane są za najbardziej represyjne organa sądownicze w stalinowskiej Polsce. Wyroki wieloletniego więzienia, dożywocia i kary śmierci zapadały najczęściej z powodów politycznych i dotknęły kilkadziesiąt tysięcy osób związanych i wspierających niepodległościowe ugrupowania . Z badań historyków IPN wynika, że na podstawie wyroków WSR zapadło ok 3500 wyroków śmierci z czego ponad 1300 zostało wykonanych.
W samym Krakowie Wojskowy Sąd Rejonowy wydał w latach swojego funkcjonowania 397 wyroków śmierci .
Jolanta Drużyńska/bp