Szkołę podstawową numer 2 w Krakowie odwiedziła reporterka Radia Kraków. Tam przygotowania do nowego roku idą pełną parą. "Podłoga jest zrobiona. Jest wykładzina. Mamy też piękne nowe mapy, globusy, trochę odczynników chemicznych i piękne mikroskopy. Będą jeszcze zakupy na wyposażenie pracowni. Musi być szukanie i sprawdzanie cen. To wymaga wiele zaangażowania. Wiele czasu musimy poświęcić na przygotowanie dokumentów. To bardziej intensywne wakacje dla dyrektorów niż poprzednie" - mówi dyrektor placówki, Jolanta Gajęcka.
Szkoły dostały dotacje na remonty z magistratu. Wysokość finansowego wsparcia określali w specjalnych wnioskach szefowie placówek.
Jak jednak przekonuje małopolska kurator oświaty, Barbara Nowak, remontów nie jest jednak więcej ze względu na obowiązującą od nowego roku szkolnego reformę edukacji. O zmianę ławek, krzeseł i dostosowanie toalet dla młodszych dzieci zadbać muszą gimnazja, które przekształcają się w podstawówki. Takich zmartwień nie mają natomiast dyrektorzy szkół podstawowych. "W związku z reformą w szkołach podstawowych nie ma właściwie żadnych kosztów. Nie zmienia się tabliczek na budynkach, bo to jest dalej podstawówka, tylko jest 8 klas. Nie zmieniają się pieczątki, druki. Tylko świadectwa, ale te zmiany nie niosą za sobą wielkich kosztów" - mówi małopolska kurator oświaty.
Gimnazja mają czas na zmianę tablic do momentu, do kiedy nie nastąpi ich całkowite wygaśnięcie, czyli w ciągu dwóch lat.
(Dominika Panek/ko)