Jak informuje Andrzej Kulig, zastępca prezydenta Krakowa, kontrola już się zakończyła. "Wyniki tej kontroli zostały przekazane dyrektorowi, on się do nich ustosunkował. Prezydent podtrzymał wyniki kontroli. Dyrektor Szydłowski poprosił o to, by mógł zrezygnować z funkcji dyrektora naczelnego, ale pozostać dyrektorem artystycznym teatru" - dodaje Kulig.
Wiceprezydent podkreśla, że bez wątpienia ta decyzja ma związek z kontrolą, która była "bardzo trudna i obszerna, dotyczyła szeregu uchybień w działalności dyrektora". "Zakończy się ona na pewno stosownymi wnioskami do różnych organów. Myślę, że kontrola uzmysłowiła dyrektorowi, że łączenie tych dwóch funkcji na dłuższą metę jest nie do pogodzenia, że potrzebny jest ktoś, kto podejmie się roli menadżera teatru, kto w wymiarze pełnego etatu będzie sprawował nadzór nad instytucją od strony gospodarki finansowej, działalności organizacyjnej i administracyjnej" – mówił Kulig.
Dyrektor teatru nie chce wypowiadać się na temat powodów swojej decyzji. Jak powiedział reporterce Radia Kraków to "osobiste kwestie".
Bartosz Szydłowski pozostanie dyrektorem naczelnym Łaźni Nowej do zakończenia tego sezonu, czyli do 31 sierpnia. Jego następca nie musi być wybrany w konkursie, władze miasta mogą powołać nowego dyrektora naczelnego. "Pan Szydłowski zostanie dyrektorem artystycznym. A do zespołu dołączy osoba, która będzie pełniła funkcje menedżera i dbała o finanse placówki" - wyjaśnia Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta Krakowa.
Radny PiS Adam Kalita w interpelacji kierowanej do prezydenta miasta zarzucił Szydłowskiemu niegospodarność i wydawanie publicznych pieniędzy na prywatne cele. Domagał się wszczęcia kontroli finansowej i zawieszenia dyrektora.
W interpelacji Kalita zwrócił się o wyjaśnienie, czy prawdą jest, że dyrektor Łaźni Nowej wykorzystuje wyłącznie do celów prywatnych wziętą w leasing luksusową skodę superb; że miasto wynajmuje mieszkanie dla małżeństwa Szydłowskich; że zakupiony został sprzęt fotograficzny i kamera (o łącznej wartości ponad 23 tys. zł), które nie są wykorzystywane do celów teatralnych; czy żonie Szydłowskiego na koszt teatru sfinansowano doktoranckie studia scenograficzne za 9,7 tys. zł i także dla niej zakupiono do prywatnego użytku ipad za 5,8 tys. zł. Żona Bartosza Szydłowskiego - Małgorzata jest zastępcą dyrektora teatru Łaźnia Nowa ds. produkcji teatralnych.
Pytania radnego dotyczyły także sposobu wypłacania pieniędzy za przygotowanie koncepcji i programu Festiwalu Teatralnego Boska Komedia, którego dyrektorem artystycznym jest Szydłowski. Według informacji podanych przez Kalitę 16 marca 2016 r. wyrażona została zgoda na zawarcie umowy na rok 2017 na kwotę 75 tys. zł, a już dwa dni później wypłacono dyrektorowi 50 tys. zł.
Bartosz Szydłowski mówił w maju dziennikarzom, że żaden z wymienionych zarzutów "nie jest nieprawidłowością", a teatr jest systematycznie kontrolowany przez ministerstwo kultury, urząd marszałkowski oraz urząd miasta.
Przypominamy: Radny PiS zawiadomił prokuraturę ws. nieprawidłowości w Łaźni Nowej
(Teresa Gut/PAP/ko)