Jak informowali pasażerowie komunikacji miejskiej, przejazd między dwoma przystankami autobusowymi w tamtym rejonie zajmował nawet 20 minut! Osoby, które utknęły w zatorach na południu Krakowa sugerowały, że lepiej wysiąść z autobusu i wybrać się na spacer.
Bardziej opłaca się przejść ten kawalek na nogach. Na odcinku Kamieńskiego - Kamieńskiego Wiadukt stoi autobus za autobusem (mijałam trzy autobusy 174), a kierowcy też kombinują i chcą "ominąć" korek poprzez wiadukt - pisała pani Darka.
Tymczasem ZIKiT... nie wie jak to się stało. Poranny paraliż okolic Ronda Matecznego, spowodowany opóźnieniem remontu ul. Konopnickiej, to tajemnica dla krakowskich urzędników.
Autobusy miały nawet godzinne opóźnienia, a robotnicy spóźnili się tylko 15 minut - mówi Michał Pyclik z ZIKiT. Niestety te 15 minut spóźnienia spowodowało "wybicie" korka zdecydowanie dalej niż ktokolwiek z nas by się spodziewał i oczekiwał...
Na przejazd oczekiwali za to kierowcy, w dodatku bardzo długo. Utrudnienia zaczęły się już o 6:00, a korek rósł z każdą chwilą. W końcu sznur samochodów ciągnął się do Ronda Matecznego... od skrzyżowania ulic Wielickiej i Teligi.
(Mateusz Żmija/Martyna Masztalerz/bp/ko)