1 stycznia wejdą w życie nowe przepisy w tej sprawie. Określają one szczegółowo, ilu pacjentów ma pod opieką jedna pielęgniarka. Dziś grafiki w szpitalach oczywiście są zapełnione. Problem jednak w tym, że czasami jedna pielęgniarka na jednym dyżurze opiekuje się aż 15 pacjentami. "To niemożliwe, żeby dwie pielęgniarki miały pod opieką 30 chorych na oddziale wewnętrznym. Jest to fizycznie niewykonalne" - mówi Grażyna Gaj z pielęgniarskich związków zawodowych.
Takie sytuacje mają się skończyć 1 stycznia. Wchodzi wtedy w życie rozporządzenie ministra zdrowia, które wprowadza wyśrubowane normy, jeśli chodzi o liczbę pielęgniarek na oddziale. W przybliżeniu liczba personelu ma być niemal dwa razy większa niż liczba pacjentów.
Placówki przyznają, że mogą nie dać rady spełnić takich wymagań. Szpital dziecięcy w Prokocimiu już w kwietniu szukał pielęgniarek, ale odpowiedzi nie było zbyt wiele. Teraz przedstawicielka największego dziecięcego szpitala na południu Polski Natalia Adamska zaznacza, że placówka od pierwszego stycznia może mieć problem, bo w ciągu dwóch tygodni ogólna liczba pielęgniarek w kraju się nie zwiększy. Wiadomo, że średnio w Polsce na 1000 mieszkańców przypada zaledwie 5 pielęgniarek, podczas gdy w Szewcji jest to 17, a w Niemczech 13.
Na ten argument ministerstwo odpowiada, że rośnie, ale liczba szkół pielęgniarskich. Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko mówi, że dyrektorzy muszą sami sprawić, aby absolwenci tych szkół chcieli u nich pracować. "Byłam wiele lat dyrektorem i gdy brakowało personelu, to wiedziałam co mam robić" - dodaje.
Związki zawodowe widzą jeden plus tej sytuacji. Liczą, że szpitale - w walce o pracownika - podniosą wynagrodzenia. "Nie my będziemy teraz szukać pracy. Będzie konkurencja między szpitalami, kto da więcej pielęgniarce zarobić, żeby ona pracowała właśnie w tym, a nie innym szpitalu" - mówi Grażyna Gaj.
Jednak recepty na to skąd wziąć pieniądze na wyższe pensje szpitale nie otrzymały. Dyrektorzy szpitali wystosowali do Ministra Zdrowia list, w którym piszą, że od nowego roku może dojść do ogromnego chaosu w szpitalach, a nawet ich upadku i proszą odroczenie terminu wejścia w życie rozporządzenia dotyczącego zatrudniania pielęgniarek. Ministerstwo zaznacza, że nie rozpatruje w tym momencie takiego projektu.
Wojciech Sidorowicz/bp