Akcja ratunkowa była bardzo trudna. Strażacy musieli z 11-metrowej studni uratować młodą kobietę.
Okazało się, że po upadku odbiła się od dna / woda miała głębbokość dwóch metrów/, a następnie udało się jej przytrzymać rękami i nogami ścian studni, tuż nad taflą lodowatej wody.
Jeden ze strażaków zsunął się po linie i wydostał osłabioną i wychłodzoną kobietę na powierzchnię.
Teresa Gut/bp