86 tys. osób podpisało się na listach popierających wniosek o referendum o odwołanie prezydenta Krakowa. Teraz PKW sprawdzi listy, czy nie ma tam osób fikcyjnych i czy podpisy zebrano zgodnie z prawem.
"Ponad 80 tysięcy krakowian powiedziało: dość prezydentury Jacka Majchrowskiego. Mają dość permanentnego betonowania Krakowa, kolesiostwa, które jest istotą działalności obecnie urzędującego prezydenta" - mówił Łukasz Gibała.
Prezydent Jacek Majchrowski przekonuje, że inicjatywa o jego odwołania to element "populistycznej kampanii wyborczej", przygotowanej przez Łukasza Gibałę. Prezydent zapewnia, że podczas zbierania podpisów wprowadzano mieszkańców w błąd, odnośnie tego, co podpisują. Zdaniem Majchrowskiego na ogłaszanie referendum jeszcze za wcześnie.
"Na ogół śpię dobrze. Natomiast o reszcie zdecyduje komisarz wyborczy. Na każdą okoliczność jestem przygotowany" - mówił prezydent Krakowa.
Sprawdzenie podpisów przez komisję wyborczą potrwa do 30 dni. Jeżeli wniosek referendalny Łukasza Gibały i podpisy mieszkańców spełnią wszystkie wymogi formalne, to referendum odbędzie się najprawdopodobniej w październiku tego roku. Żeby referendum było ważne, udział musi wziąć co najmniej 120 tysięcy krakowian.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: