Już w pierwszym dniu z przenośnych skanerów korzystał co 20 klient. "Skaner działa bardzo prosto. Wystarczy tylko zeskanować kod kreskowy. Na bieżąco sprawdzimy też sumę naszych zakupów".
Przedstawiciele hipermarketu zapewniają, że nikt z powodu systemu pracy nie stracił. Wręcz przeciwnie - osiem dodatkowych osób zostało zatrudnionych, między innymi do obsługi systemu. Również krakowski Urząd Pracy w ostatnim roku nie spotkał się z pracownikami, którzy zostali bez pracy po wprowadzeniu maszyn.
Ale już na przykład w Stanach Zjednoczonych w ubiegłym roku mieliśmy do czynienia z protestami przeciwko maszynom. Pracownicy sieci fast-foodowej zbuntowali się, ponieważ - ich zdaniem - prace i podwyżki zabiera im system automastycznego zamawiania jedzenia. Znany informatyk i robotyk, profesor Ryszard Tadeusiewicz z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie przekonuje, że zjawisko bezrobocia technologicznego również w Polsce już niedługo stanie się powszechnym problemem.
"Robot jest nieporównywalnie bardziej efektywny od pracownika. Może pracować nieprzerwanie, nie miewa kaca w poniedziałek, nie domaga się podwyżek" - zaznacza prof. Tadeusiewicz. Zdaniem wykładowcy AGH zagrożone są zawody, które w Polsce odpowiadają za sporą część PKB.
"Jest ponad 700 różnych zawodów, w których w najbliższym czasie ludzie zostaną zastąpieni maszynami. Na skutek automatyzacji w najbliższych 10 latach pracę straci ok. 7 mln ludzi: sprzedawcy, recepcjoniści, a także pracownicy firm transportowych" - wymienia prof. Tadeusiewicz.
Przejmowanie miejsc pracy przez maszyny będzie problemem nie tylko dla samych pracowników, ale też dla całej gospodarki - przekonywał w niedawnym wywiadzie z portalem Quartz miliarder Bill Gates. Powód: roboty nie płacą podatku dochodowego, więc nie ma z czego opłacać budowy dróg czy szkół.
"W tej chwili pracownik wykonuje pracę wartą 50 tysięcy dolarów. Ta kwota jest opodatkowana Jeśli przyjdzie robot i wykona tę samę pracę, to powinno się opodatkować robota na podobnym poziomie" - przekonuje Bill Gates.
Nie wszyscy stracą jednak na nowej erze maszyn. Uniwersytet Oxford wymienia też zawody bezpieczne przed automatyzacją. Oprócz programistów to też rehabilitanci, terapeuci czy duchowni.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: