W opinii ojca dziecka, zabawka nie spełnia norm i nie powinna być dopuszczona do użytku. - Miejsca dla dzieci nie mają oparcia - mówił w rozmowie z reporterką Radia Kraków pan Jacek. Chłopiec spadł z wysokości ok. 2 metrów. Dopiero po zdarzeniu pan Jacek zauważył, że zabawka jest przeznaczona dla starszych dzieci (informacja o tym znajduje się na tablicy).
Sprawą zajęła się policja. - Będziemy sprawdzać, czy plac zabaw jest bezpieczny dla dzieci. Funkcjonariusze, którzy dziś byli na miejscu nie zauważyli, żeby zabawki były uszkodzone, ale zostanie powołany biegły - powiedziała w rozmowie z Radiem Kraków Katarzyna Padło z małopolskiej policji.
Smoczy Skwer powstał na terenie, który dzierżawi klub WKS Wawel Kraków. Zrealizował go Zarząd Infrastruktury Sportowej, a m.in. serwisowaniem urządzeń, dbaniem o zieleń i sprzątaniem zajmie się Zarząd Zieleni Miejskiej.
RK