Najwięcej podpisów - nieco ponad 8,5 tysiąca - zostało odrzuconych, ponieważ osoby podpisujące się nie były z Krakowa. Na drugim miejscu - nieco ponad 6,5 tysiąca podpisów - odrzucono z powodu podawania błędnego adresu.
Najpoważniejsze wady dotyczą jednak tak zwanych martwych dusz, czyli podpisów osób zmarłych. Komisarz wyborczy doliczył się 48 takich przypadków. W związku z tym Krajowe Biuro Wyborcze zawiadomiło prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa.
Pozostałe powody odrzucenia podpisów to między innymi: błędny, niepełny lub nieczytelny PESEL, niepełne lub nieczytelne imię i nazwisko, a także nieczytelny adres.
Przypomnijmy, 24 maja odbędzie się referendum o odwołanie prezydenta i rady miasta Krakowa. Krajowe Biuro Wyborcze potwierdziło, że komitet referendalny zebrał wymaganą ilość podpisów, czyli blisko 60 tysięcy. Aby wynik był wiążący, frekwencja musi wynieść co najmniej trzy piąte liczby wyborców, którzy uczestniczyli w drugiej turze wyborów samorządowych dwa lata temu. W przypadku rady miasta oznacza to blisko 180 tysięcy osób. Jeśli chodzi o prezydenta, tutaj próg jest niższy i wynosi około 158 tysięcy mieszkańców miasta.
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski już zaapelował do swoich zwolenników, aby do referendum nie szli.