CBA prowadzi śledztwo w sprawie wyłudzania mieszkań, kamienic i lokali usługowych w centrum Krakowa. Urzędniczki i ich pośredniczka w zamian za pieniądze i kosztowne prezenty miały pomagać inwestorom w uzyskaniu prawa do lokali między innymi nieopodal Rynku Głównego czy Wzgórza Wawelskiego. Łapówki dla urzędniczek mogły sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Pośredniczka miała wręczać łapówki pracownicom magistratu w zamian za informacje o lokalach i przetargach.
Zatrzymana została dyrektorka Wydziału Mieszkalnictwa, kierowniczka wydziału referatu skarbu oraz jedna z kierowniczek referatów wydziału budynków komunalnych w Krakowie.
CBA informuje, że oprócz korzyści finansowych kobiety przyjmowały również na przykład... perfumy. Do zdarzeń, które są przedmiotem śledztwa, dochodziło w latach 2015-2017 - mówi rzecznik CBA, Piotr Kaczorek.
Postępowanie w sprawie nieprawidłowości przy wynajmie różnym podmiotom gospodarczym przez Zarząd Budynków Komunalnych w Krakowie nieruchomości w ścisłym centrum Krakowa trwa od kilku miesięcy. Pod koniec lutego CBA zatrzymało cztery osoby. Wówczas dwoje z nich, które miały powoływać się na wpływy w administracji miasta, usłyszało zarzuty płatnej protekcji, a sąd zdecydował o areszcie wobec nich.
Zatrzymani wtedy przez CBA to dwoje pośredników - Robert F. i Małgorzata P., biznesmen i krakowski lekarz. W śledztwie okazało się, że oboje w zamian za łapówki podejmowali się pośrednictwa w załatwianiu najmu lub kupna mieszkań i lokali użytkowych. Wszystkie oferowane przez nich nieruchomości usytuowane są w atrakcyjnych częściach Krakowa - niedaleko Rynku i w okolicach Wawelu.
Zatrzymano je w restauracji w centrum Krakowa, w trakcie przekazywania pieniędzy na łapówki dla urzędników w zamian za wygranie przetargu na nieruchomość przez konkretną osobę. Zabezpieczono między innymi samochód Porsche Cayenne o wartości kilkuset tysięcy złotych, należący do Roberta F., który formalnie nie ma żadnych dochodów.
Oświadczenie w sprawie akcji CBA wydał krakowski magistrat:
Około 9 rano w Wydziale Mieszkalnictwa i Wydziale Skarbu Urzędu Miasta Krakowa pojawili się funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
W tej chwili trwa przeszukanie w gabinecie dyrektor Wydziału Mieszkalnictwa. Wszystko wskazuje na to, że działania funkcjonariuszy mają związek ze śledztwem w sprawie osoby, która powoływała się na wpływy w Zarządzie Budynków Komunalnych.
Wyjaśnienia pracowników urzędu w tej sprawie wyglądają na wiarygodne. Urząd nie dysponuje jednak narzędziami, które posiada prokuratura. W szczególności nie ma możliwości wnikania w relacje pozaurzędowe swoich pracowników. Nie przesądzając o winie czy niewinności pracowników urzędu, podtrzymujemy deklarację ścisłej współpracy z organami ścigania, przekazujemy dokumenty i będziemy czekać na wyniki śledztwa.
(PAP/Martyna Masztalerz/mk)