- A
- A
- A
B. Sajduk: "Kraków tworzy elity, ale Warszawa jest daleko z przodu"
"W Polsce mamy problem ze słowem „elita”. Ono ma w sobie wydźwięk pozytywny i negatywny. Nie wiadomo czy to niedługo nie będzie obelga po tych nagraniach." - mówił na antenie Radia Kraków Błażej Sajduk z Wyższej Szkoły Europejskiej, współautor pracy „Polska elita polityczna 2013”.Zapis rozmowy Matry Szostkiewicz z Błażejem Sajdukiem z Wyższej Szkoły Europejskiej, współautorem pracy „Polska elita polityczna 2013”.
Sformułowanie „elita polityczna” w ostatnich tygodniach brzmi jak prowokacja.
- Ma pani rację. W Polsce mamy problem ze słowem „elita”. Ono ma w sobie wydźwięk pozytywny i negatywny.
Ambiwalentny?
- Tak, nawet dwuznaczny. Nie wiadomo czy to niedługo nie będzie obelga po tych nagraniach. Jest dysonans między naszym wyobrażeniem o elicie a tym w jaki sposób elita się zachowuje. W literaturze elita nie ma konotacji jednoznacznie pozytywnej. W Polsce mówiło się kiedyś o intelektualistach, inteligentach i elicie. Elita była najlepsza. Przez wieki debatowano co to znaczy być najlepszym. My się skupiliśmy w raporcie na polityce, ale nie oceniamy nikogo. My mówimy jak jest.
Dowiadujemy się, że polski członek elity politycznej to mężczyzna po pięćdziesiątce, który zna się na wielu rzeczach, ale niekoniecznie na ekonomii i nie wiele miał w życiu wspólnego z biznesem. Można tak podsumować te badania?
- Niestety tak. Do tej pory ludzie wyrażali swoje opinie. Teraz mamy realne badania. Liczyliśmy jak wygląda polska elita. Możemy powiedzieć jak jest. Tak wynika z badań. Może ktoś powiedzieć, że się pomyliliśmy.
Ilu jest członków elity?
- Wyróżniliśmy 1200 stanowisk. Skupiliśmy się na władzy. Na elicie samorządowej, parlamentarnej i prezydenckiej. W kolejnym raporcie będziemy chcieli pokazać jak się zmienia elita. Wtedy zobaczymy proces zmian. To 1200 stanowisk pozwala opisać jak wyglądają kręgi decydentów. Oni decydują o losach państwa. Chociaż po ostatnich wydarzeniach nie do końca wiadomo kto za to odpowiada. Tego jednak się nigdy nie dowiemy jak nie będziemy mieli wiedzy inside'erskiej.
Czy Kraków jest miastem elitotwórczym? Krakowianie chcieliby myśleć o sobie, że elity są krakowskie.
- Z badań wynika, że Kraków jest pod tym względem drugim miastem. Dużo osób wywodzi się z UJ, ale odwołując się do danych widzimy, że z UW pochodzi aż 12% członków elity. Na drugim miejscu jest UJ i to jest tylko 4,6%. To oznacza, że Warszawa jest hegemonem. Stolica zdominowała urzędy. Nie chcemy oceniać.
To co mnie zdziwiło to mały udział ekipy gdańskiej. Premier jest z Gdańska, rządzi od 7 lat i mówiło się o desancie z Gdańska. Tymczasem tak nie jest.
- Ma pani rację. Trzeba jednak pamiętać o przestrodze przy czytaniu statystyk. Na 1200 stanowisk nie ma wielu gdańszczan, ale wystarczy, żeby 10 było w rządzie i widać, że tam jest ośrodek gdańskiej elity. To co byśmy chcieli dodać w kolejnym raporcie to korelacje między miejscem studiów i dalszą drogą życiową. Czy osoby z jednego wydziału razem funkcjonują? Takie rzeczy mogą coś sugerować.
Jak pan patrzy na małopolskie elity samorządowe to przynależność do takich elit jak rady wróży karierę w Warszawie? Czy może ich celem jest poprzestanie na samorządowym szczeblu?
- Wydaje się, że będzie rosła w siłę tendencja, że na poziomie samorządowym ludzie będą się dystansowali od przynależności partyjnej. Teraz taka atmosfera będzie się wzmacniała. Polacy politykę kojarzą z najgorszymi rzeczami. W samorządzie jest inna optyka. Ważne jest to kto pomoże wspólnocie lokalnej. Najważniejszym elementem nie jest przynależność partyjna. Gdy popatrzymy na elitę to widać, że kariera samorządowa nie była główną ścieżka awansu i oni nie goszczą specjalnie na salonach. Są pojedyncze przykłady, ale oni wtedy byli raczej zaangażowani partyjnie.
W starych demokracjach te elity polityczne są ściśle związane z elitami kulturalnymi, naukowymi i biznesowymi. To często ludzie, którzy chodzili do tych samych szkół, są często sąsiadami. U nas elita jest klasą samą dla siebie, bez szczególnych związków z innymi elitami.
- To ciekawa obserwacja. Zgadzam się. Mamy „ligę bluszczową” w USA. Z jednej strony jest inkluzywna. Znamy mit od pucybuta do milionera. Wydaje się, że w Stanach ścieżka awansu jest bardziej udrożniona...
Niż na przykład w Anglii. Jak się nie skończyło uniwersytetu w Oxfordzie albo Cambridge i nie ma się koligacji rodzinnych to jest ciężko.
- Tu się nie sprawdza powiedzenie, że wyjątek potwierdza regułę. W Polsce mamy dopiero 25 lat po transformacji. Wykształcamy sobie kanały wymiany elit. Rządzi nami grupa osób, które swoją pozycję kształtowała po 1989 roku.
I ciągle w rządzie ludzie Solidarności i postsolidarności.
- Nie do końca. Na samej górze mamy prezesa Kaczyńskiego i premiera Tuska. To ludzie tamtego układu. Już niżej to niekoniecznie muszą być ludzie z tamtych czasów.
Następcy będą lepsi?
- To pytanie normatywne. Nie mam pojęcia.
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
13:01
Niematki. "Ta książka jest opowieścią o zmianach"
-
12:59
Zakopane zostało... zakopane pod śniegiem. Będzie nocna akcja wywozu
-
11:44
"Pacjent może umrzeć, zanim trafi na szpitalny oddział". Brak koordynacji w ochronie zdrowia
-
11:33
PKP Intercity: internetowa sprzedaż biletów na pociągi została przywrócona
-
10:36
Zaginął 40-letni Damian Drebschok z Krakowa. ZDJĘCIE, RYSOPIS
-
09:54
Wolontariusze przegrywają z pogodą. Krynickie schronisko z pilnym apelem
-
09:40
Nowy Sącz: 20-miesięczne dziecko ofiarą przemocy? Miało ślady licznych urazów
-
08:57
Krzyż w szkolnym koszu. Religijny skandal, czy klasyczna dezinformacja?
-
08:15
Paweł Śliz o wyborach w Polsce 2050: "Zastanowimy się, czy powtarzać II turę, czy całe wybory"
-
07:26
Tym razem się nie udało. Katarzyna Kawa odpadła w pierwszej rundzie eliminacji do Australian Open
-
06:59
W Żabnie pojawi się siedem żab. A może ich być dużo więcej!
-
06:32
Zima trzyma Małopolskę. Mróz, śnieg i trudne warunki na drogach
-
06:07
Znów trudne warunki na drogach Małopolski. W wielu miejscach trasy są białe. RELACJA NA ŻYWO
-
22:07
"To jest sensacja"! Odnaleziono obraz Józefa Mehoffera "Powstanie warszawskie", dzieło można już oglądać w Krakowie
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze