Kobieta, używając danych osobowych swoich klientów, tworzyła fikcyjne umowy pożyczkowe na kwoty od pięciuset do trzech tysięcy złotych. Następnie, podrabiając podpisy, inkasowała gotówkę. W ten sposób wyłudziła od swojego pracodawcy 49 tysięcy złotych.
48-latka może trafić za kratki na osiem lat.
(RK/ew)