Prokuratura Rejonowa Kraków-Śródmieście-Zachód oskarżyła Krystiana J. i Mateusza B. o to, że 25 sierpnia br. w Krakowie, działając wspólnie i w porozumieniu, po uprzednim doprowadzeniu dwóch obcokrajowców do stanu bezbronności, grożąc im bezpośrednim użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci maczety trzymanej przez Krystiana J., zabrali jednemu z napadniętych pieniądze i drogi zegarek, a drugiemu – pieniądze. Oskarżono ich również o to, że tak samo postąpili z trzecim obcokrajowcem, któremu zabrali pieniądze i kartę uprawniającą do ich wybierania.
Oskarżeni – doprowadzeni z aresztu – składali wyjaśnienia przed sądem. Obaj zgodnie przekonywali, że gdyby nie byli pod wpływem alkoholu, do wydarzeń by nie doszło. "Strasznie przepraszam i żałuję. Gdybym nie był pijany, nie doszłoby do tego zdarzenia. Nigdy nikomu nie zrobiłbym krzywdy" – mówił Krystian J. Z kolei Mateusz B. zaznaczał, że "gdyby nie alkohol, taka sytuacja nie miałaby miejsca". "Bardzo tego żałuję, chciałbym pokrzywdzonych przeprosić osobiście" – dodał.
Prokuratura wniosła o uznanie oskarżonych za winnych zarzucanych im czynów i wymierzenie im łącznej kary w wymiarze 3 lat więzienia dla każdego z nich. Obrońcy oskarżonych – podnosząc argumenty m.in. o ich młodym wieku – wnieśli z kolei o karę 1,5 roku pozbawienia wolności dla Krystiana J. i roku dla Mateusza B.
Wyrok zapadnie 28 grudnia.
(PAP/ko)