Kolejarze znów testują cierpliwość kierowców. Pod wiaduktem na ulicy Krakowskiej - znów obowiązuje ruch wahadłowy. W poprzedni weekend tworzyły się przez to niespotykane w mieście korki. W sobotnie przedpołudnie na wjazd do centrum Tarnowa od strony Krakowa trzeba było czekać nawet 40 minut. Tylko nieco lepiej było przy próbie wyjazdu z centrum. Ruch wahadłowy pod wiaduktem na ulicy Krakowskiej w centrum Tarnowa - ma obowiązywać do poniedziałkowego poranka. Możliwe jednak, że podobnie jak w poprzedni weekend kolejarze skończą prace już w niedzielę wieczorem.
Wykonawca przebudowy wiaduktu na ulicy Krakowskiej w rozmowie z Radiem Kraków przekonywał, że robi wszystko żeby jak najszybciej skończyć z ruchem wahadłowym. Przed tygodniem udało się już w niedziele około godziny 18.
Nie wiadomo czy i tym razem tak będzie bo w pracach prowadzonych non stop od piątkowego wieczoru przeszkadza deszcz. Zgodnie z planem ruch wahadłowy pod wiaduktem na ulicy Krakowskiej ma być prowadzony do poniedziałku do 6 rano.
W najgorszych momentach korki na ulicy Krakowskiej mieli rozładowywać pracownicy firmy odpowiedzialnej za organizację ruchu pod remontowanym wiaduktem - ręcznie kierując przejazdem. Najwyraźniej nic sobie jednak nie robią z próśb miasta i policji bo w sobotę mimo dużych korków ruchem wahadłowym sterowały światła.