Teheran, fot. PAP/EPA
Amerykanie rozpoczęli wielką operację wojskową w Iranie. Potwierdził to w mediach społecznościowych prezydent USA Donald Trump.
Jak powiedział, celem była obrona Amerykanów i wyeliminowanie zagrożeń ze strony irańskiego reżimu. Wśród tych zagrożeń wymienił broń atomową i rakiety długiego zasięgu.
Upewnimy się, że Iran nie pozyska broni atomowej
- mówił. Donald Trump zapowiedział zniszczenie militarnego potencjału rakietowego Iranu i jego marynarki wojennej.
Godzinę wcześniej o ataku na Iran poinformował Izrael.
Izrael trafił w 30 celów w Iranie, w tym gmach pałacu prezydenckiego i siedzibę irańskiego wywiadu. Wiadomo, że przed rakietami uciekł duchowy przywódca ajatollah Chamenei, który został wcześniej przewieziony w bezpieczne miejsce.
Atak nastąpił po ostatnich dniach napiętych i mało owocnych negocjacji irańsko-amerykańskich. Izrael już wcześniej namawiał USA do ataku na Iran.
Polscy obywatele, w tym personel polskiej ambasady w Teheranie, są bezpieczni - zapewnia premier.
Donald Tusk odebrał meldunki Ministerstwa Oobrony Narodowej i Ministerstwa Spraw Zagranicznych w związku z atakiem Izraela i USA na Iran.
Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze. Jedność Polaków w kwestii bezpieczeństwa jest dziś szczególnie ważna
- napisał szef rządu w mediach społecznościowych.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje do obywateli Polski przebywających w Iranie o jego opuszczenie - przekarzał rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Resort rekomenduje również wyjazd z Libanu oraz unikanie podróży do całego regionu.
W przypadku dalszego pogorszenia sytuacji należy liczyć się z możliwymi zakłóceniami między innymi w ruchu lotniczym.
Na tę chwilę nie ma informacji, aby w atakach ucierpieli obywatele Polski.
Monitorujemy sytuację bezpieczeństwa na bieżąco. Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze
- dodał rzecznik MSZ.