"Analizujemy z żoną rachunki za wodę i kanalizację, i wychodzi na to, że mamy chyba najdroższą usługę w kraju, o kilka złotych droższą niż w innych okolicznych gminach. Czy ktoś chce na tym zarobić? Z czego wynika taka różnica?" - napisał słuchacz Radia Kraków. Nie tylko pana Pawła zastanawia wysoka cena wody i ścieków. "Płacimy, bo nie mamy wyjścia, ale jest drogo" - powiedzieli mieszkańcy Skawiny, z którymi rozmawiała reporterka Radia Kraków.
Wiceburmistrz Skawiny, Norbert Rzepisko przyznaje, że ceny są wysokie, ale jak przekonywał, są gminy w Małopolsce, które płacą więcej. „Skawina jest na 24 miejscu w regionie i 230 w Polsce”. Jak podkreślał wiceburmistrz, wysokie ceny to konsekwencja inwestycji. „Zainwestowaliśmy potężne pieniądze w rozbudowę sieci. Wybudowano 172 kilometry sieci kanalizacyjnej i ponad 47 kilometrów sieci wodociągowej, pojawiło się 40 przepompowni ściekowych, 725 przepompowni przydomowych, zbiorniki na wodę pitną, hydroforownie i specjalne filtry piaskowe” - wyliczał wiceburmistrz.
Prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Skawinie, Jerzy Sioma tłumaczy, że na cenę składają się także podatek od nieruchomości i amortyzacja. „Posiadamy duży majątek. Od 2008 roku wzrósł on dwukrotnie, a to wpływa na cenę taryfową”. Podkreślał też, że ukształtowanie terenu i źródło, z którego gmina zaopatruje się w wodę mają znaczenie. „Wodę czerpiemy głównie z rzeki Skawinka. To ujęcia zmodernizowane, pobieramy wodę z głębokości 6 - 8 metrów. Żeby jednak wodę dostarczyć do mieszkańca musimy ją uzdatnić i ten proces jest skomplikowany a to rzutuje na cenę metra sześciennego. Jeśli woda pobierana jest pompą głębinową, tam nie trzeba właściwie uzdatniać, wystarczy dezynfekcja, u nas ta obróbka wody jest bardzo skomplikowana, a poza tym dochodzą strefy pompowani wody” - tłumaczył Sioma.
W 2016 roku mieszkańcy Skawiny będą płacić za wodę i ścieki jeszcze więcej. Podwyżka wyniesie 17 groszy (za m3 wody i ścieków). Podwyżka czeka też, między innymi, mieszkańców Krakowa, jeśli radni uchwalą nowe stawki. Krakowianie zapłacą o 27 groszy więcej za metr sześcienny wody i ścieków, w sumie 10,15 zł. Krakowskie Wodociągi podwyżkę tłumaczą inwestycjami. "Inwestujemy olbrzymie pieniądze. Do 2019 roku planujemy wydać pół miliarda złotych. 211 mln zł na rozwój sieci wodociągowej ,a 255 mln zł na rozwój sieci kanalizacyjnej" - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków Robert Żurek, rzecznik Krakowskich Wodociągów. Spółka chce rozwijać sieć na obrzeżach Krakowa (m.in. Bielany, Pleszów, Przylasek Rusiecki). Inne ważne zadania na 2016 rok: budowa magistrali Krzemionki-Mistrzejowice, budowa magistrali rondo Polsadu-Górka Narodowa czy modernizacja filtrów w Zakładzie Uzdatniania Wody "Dłubnia".
(Aleksandra Ratusznik/ko)