Kładka ma być zbudowana na wysokości restauracji "Pokusa". Oprócz niej wybudowane zostaną dojścia do kładki, odwodnienie liniowe i ogrodzenie oddzielające wizualnie dojścia do kładki od istniejącego budynku - informuje w komunikacie GDDKiA.
Najniższą cenę zaoferowała Skanska, która chce zrealizować inwestycję za ponad 5,8 mln zł, natomiast najwyższą, ponad 8,9 mln zł i najkrótszą gwarancję - 5 lat - zaproponowała firma Mostmarpal. Aż 10 na 12 firm zadeklarowało ośmioletni okres gwarancyjny. Teraz urzędnicy przeanalizują oferty. "Musimy sprawdzić czy wszystko jest w porządku i mamy nadzieję, że w ciągu miesiąca wyłonimy wykonawcę i będzie można podpisywac umowę, i budować kładkę. Ona musi być wybudowana w tym roku" - mówiła Radiu Kraków Iwona Mikrut z GDDKiA.
Kładka będzie budowana w jednym z dwóch niebezpiecznych miejsc w Gaju. To częściowo poprawi sytuacje okolicznych mieszkańców, którzy od lat domagają się bezpiecznych przejść przez zakopiankę. Konieczne jest też wybudowanie wiaduktu na jednym z najniebezpieczniejszych skrzyżowań w Gaju, przy ulicy Zadziele. Tu inwestycja stanęła w miejscu. Rząd jest gotów dać tylko połowę z potrzebnych dwudziestu milionów. Resztę musi dołożyć gmina Mogilany i powiat krakowski. Oba samorządy nie mają tyle pieniędzy. Właśnie przy tym skrzyżowaniu doszło w tym tygodniu do kolejnego śmiertelnego wypadku. Pod kołami samochodu zginął 65-letni pieszy.
Kładka w Gaju będzie drugą tego typu inwestycją w ostatnim czasie. Kilka tygodni temu podobną kładkę otwarto w Jaworniku koło Myślenic, również przy trasie do Zakopanego.
Maciej Skowronek/ GDDKiA / ar