- Mężczyźni, którzy byli właścicielami tych laptopów, zostali przesłuchani. Trwają czynności procesowe. Zabezpieczone przedmioty zostaną przekazane do biegłego, który wystawi opinię czy mamy do czynienia z pornografią dziecięcą - mówi Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.
Biegli przeanalizują materiały zapisane w zabezpieczonych komputerach. Jeśli stwierdzą, że jest tam zapisana pornografia dziecięca, obu mężczyznom będzie groziło do 5 lat więzienia.
W ramach akcji w całej Polsce przesłuchano 40 osób, 7 z nich przyznało się do winy.
(Teresa Gut/ko)