Dwa śmiertelne potrącenia
Poniedziałkowy poranek był tragiczny zwłaszcza dla pieszych. 91-letnia kobieta zginęła na ul. Mickiewicza w Tarnowie. Przechodziła przez jezdnię w niedozwolonym miejscu i została potrącona przez miejski autobus. Do wypadku doszło w pobliżu podziemnego przejścia dla pieszych.
Druga osoba została śmiertelnie potrącona na drodze z Tarniówki do Osieka koło Oświęcimia. Służby drogowe zakończyły już swoje działania, a przejazd został odblokowany.
Kolejna osoba została potrącona przed godz. 7:00 w Łapczycy. Na trasie Kraków - Bochnia obowiązywał ruch wahadłowy.
Około 11.00 w Nowych Dworach na trasie Oświęcim - Skawina doszło do kolejnego wypadku z udziałem pieszego. Tam przez około godzinę obowiązywał ruch wahadłowy. Obecnie nie ma już utrudnień.
Autostrada pełna aut
Ogromne korki na autostradzie A4 tworzyły się na dojeździe do węzła Kraków-Tyniec. Rano doszło tam do kolizji trzech samochodów. Na nitce w stronę Katowic błyskawicznie pojawił się ponad dziesięciokilometrowy korek.
Służby drogowe szybko usunęły rozbite pojazdy, ale zator nadal się utrzymywał. Kierowcy zjeżdżali z autostrady już na węźle Kraków-Łagiewniki i wybierali objazd ulicami miasta. Teraz nie ma już takiej potrzeby, bo spowolnienie jest niewielkie i utrzymuje się przy samym węźle Kraków-Tyniec.
Zderzenie trzech aut w Andrychowie
Na drodze krajowej nr 52 w kierunku Wadowic zablokowany był jeden pas ruchu. Wszystko przez zderzenie trzech samochodów w Andrychowie. Jedna osoba została ranna. Służby drogowe kierowały ruchem wahadłowo, ale teraz nie ma tam już utrudnień.
DK52 w Brodach zablokowana po wypadku
Na trasie z Wadowic do Głogoczowa samochód osobowy zderzył się z busem. W Brodach koło Kalwarii Zebrzydowskiej ruch był zablokowany, a później odbywał się wahadłowo. Ranne zostały dwie osoby. W miejscu wypadku trwała reanimacja jednej z nich. Korki tworzyły się w obu kierunkach, więc kierowcy próbowali je omijać drogami lokalnymi.
Kraków zakorkowany od każdej strony
Tłoczno było w centrum Krakowa i na drogach wjazdowych.
Zmotoryzowani skarżyli się zwłaszcza na kłopoty przy wjeździe ul. Igołomską od strony Niepołomic. Drogowcy pozostawili przekop w poprzek jezdni przy skrzyżowaniu z ul. Nadbrzezie. Trzeba było zwolnić praktycznie do zera, by nie uszkodzić amortyzatorów.
To doprowadziło do zatoru w stronę centrum. Sznur aut miał ponad sześć kilometrów, a korek zaczynał się przy zjeździe z drogi krajowej nr 75 od strony Niepołomic.
Policja ostrzega też, że drogi są miejscami wyjątkowo śliskie.
Kierowcy, noga z gazu!
Mateusz Żmija