Mieszkańcy Nowej Huty skarżą się do Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Krakowie, że w okolicy kombinatu wieczorami i nocami unosi się nieprzyjemny zapach. Wiadomo, że pojawia się w promieniu 3 km od terenu zakładu, ale inspektor ochrony środowiska nie ma pewności, że to działalność krakowskiej huty jest powodem fetoru. Urzędnicy ruszyli więc w teren, wzięli ze sobą nawet drona. Badają, szukają, niuchają i węszą. Póki co wiedzą jedno - coś tu śmierdzi.
Na tarnowskich kąpieliskach niestrzeżonych będą pojawiać się mobilne patrole ratowników tutejszego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Będą w miejscach, chętnie wybieranych do wypoczynku nad wodą, w których nie ma możliwości sfinansowania i założenia stałego posterunku WOPR. Osobiście strasznie jestem ciekaw tej mobilności, no bo jak - na materacu, czy rowerem wodnym? A może tak na Hasselhoffa - jakimś sportowym autkiem?
Urzędnicy krakowskiego magistratu zbadają, czy można udostępnić mieszkańcom miejsca parkingowe przed szkołami i urzędami. Chodzi o możliwość parkowania w godzinach, kiedy te placówki nie pracują. Jak znam życie zaraz okaże się, że nie ma takich godzin i w ten sposób zostanie stracona epokowa szansa zbliżenia mieszkańców do urzędników - a może nawet odwrotnie.