"To dosyć nietypowa sytuacja, że w śledztwie zatrzymujemy pozornie dwie te same osoby" - przyznała Katarzyna Cisło z małopolskiej policji. "Jeden i drugi wszedł kiedyś na drogę przestępczą. Nie mieliśy wątpliwości, ze obaj panowie usza usłyszeć te same zarzuty" - dodaje Cisło.
Oprócz bliźniaków w tym śledztwie zarzuty usłyszał też ich kolega, który pełnił rolę ich kierowcy. Podczas przeszukania domów zatrzymanych policja znalazła też narkotyki - m.in. 40 g amfetaminy. Bliźniakom i ich wspólnikowi grozi do 10 lat więzienia.
(Karol Surówka/ko)