- Kiedy wszyscy poszkodowani w kolizji byli poza swoimi pojazdami, nadjechało kolejne auto. Kierującemu nie udało się wyhamować, uderzył w stojące na poboczu auto, potrącił śmiertelnie jego kierowcę i następnie wjechał w tira, który również zatrzymał się na miejscu zdarzenia - mówi Radiu Kraków Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.
Na miejscu pracowali policjanci i prokurator. Przez wiele godzin nitka w stronę Krakowa była zablokowana.
(Marcin Koczyba/ew)