Najwięcej pożarów było w Krakowie - ponad 40. Łąki wypalane były także w Nowym Sączu, Gorlicach Nowym Targu, Wieliczce czy Chrzanowie. Na szczęście ogień nie rozprzestrzenił się blisko domów, nie spaliły się zabudowania, nie ucierpiał też żaden człowiek. Straż apeluje o rozsądek i przypomina o karach.
Zgodnie z ustawą o ochronie środowiska, kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary – podlega karze aresztu albo grzywny.
Wypalanie traw jest zabronione na podstawie kodeksu wykroczeń, który przewiduje za to karę grzywny w wysokości nawet do 5000 zł.
Z kodeksu karnego wynika, że wypalanie traw, które skończy się pożarem okolicznych zabudowań, który zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Sprowadzanie bezpośredniego niebezpieczeństwa jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
RK/bp
Słoneczna pogoda sprzyja wypalaniu traw. Strażacy interweniowali ponad 20 razy