"Bardzo dobrze poszło. Myślę, że dostanę się na studia, które sobie wybrałem" - mówi Radiu Kraków jeden z krakowskich maturzystów.
5 procent nie zdało więcej niż jednego przedmiotu. Uczniom z naszego regionu najsłabiej poszedł... język rosyjski, który oblało 15 procent. O jeden procent mniej nie zdało matematyki.
Przeczytaj: Barbara Nowak: "Powodem do dumy jest to, że wyniki matur w liceach i technikach są porównywalne"
Świadectwo dojrzałości uzyskało 79,5 proc. tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych; 15 proc. z tych, którzy nie zdali matury, ma prawo do poprawki w sierpniu - to wstępne wyniki tegorocznego egzaminu maturalnego.
Wśród tegorocznych absolwentów z liceów maturę zdało 85,2 proc., a prawo do poprawki ma 10,8 proc. Wśród tegorocznych absolwentów z techników zdało 68,4 proc., prawo do poprawki ma 23,2 proc.
W liceach egzamin pisemny z języka polskiego zdało 98 proc. maturzystów, z matematyki - 87 proc., a z najczęściej wybieranego języka obcego, czyli angielskiego - 97 proc.
W technikach egzamin pisemny z języka polskiego zdało 97 proc. maturzystów, z matematyki - 75 proc., a z najczęściej wybieranego języka obcego, czyli angielskiego - 91 proc.
Do egzaminu maturalnego przystąpiło w maju tego roku 258 tys. tegorocznych absolwentów (170 tys. absolwentów liceów, 88 tys. absolwentów techników). Musieli oni obowiązkowo przystąpić do pięciu egzaminów: trzech pisemnych - z języka polskiego, matematyki i języka obcego nowożytnego (obligatoryjne są na poziomie podstawowym; chętni mogą je zdawać także na rozszerzonym) oraz dwóch ustnych - z polskiego i języka obcego. Maturzyści musieli też obowiązkowo przystąpić do jednego pisemnego egzaminu z przedmiotu do wyboru; chętni mogli przystąpić jeszcze do pięciu takich egzaminów.
Aby zdać maturę trzeba uzyskać co najmniej 30 proc. punktów z przedmiotów obowiązkowych; w przypadku przedmiotów do wyboru nie ma progu zaliczeniowego. Maturzysta, który nie zdał jednego obowiązkowego egzaminu ma prawo do poprawki w sierpniu. Wyniki uzyskane na maturze są podstawą przy rekrutacji na studia.
(Dominika Baraniec,PAP/ew)