|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

TOPR: potrzebny szereg działań pirotechnicznych, by dotrzeć do uwięzionych

Wydaje się, że jedyną metodą dotarcia do uwięzionych w Jaskini Wielkiej Śnieżnej jest szereg działań pirotechnicznych - przekazał naczelnik TOPR Jan Krzysztof. Ratownicy obawiają się o zdrowie, a nawet życie grotołazów. Przygotowują się też do długotrwałych działań w ciągu najbliższych dni lub tygodni.

fot: Piotr Korczak

Na niedzielnej konferencji szef TOPR podkreślił, że w akcji poszukiwawczej dwóch grotołazów uwięzionych w jaskini bierze udział 27 ratowników i pięciu strażaków z Krakowa. Ponadto do dyspozycji są dodatkowi ludzie. "W tej chwili niebawem powinni się pojawić również Słowacy, z którymi współpracujemy" - dodał Krzysztof.

Jak zaznaczył, problemem jest dotarcie do uwięzionych grotołazów i ustalenie, co się nimi stało. "Wydaje się, ze w tej chwili jedyną metodą dotarcia do nich jest szereg skomplikowanych działań pirotechnicznych" - poinformował naczelnik TOPR. Pirotechnicy są już na miejscu, są także materiały, ale działania te zajmować będą bardzo dużo czasu.

Zapewne będą one wdrażane już niebawem. "Czekamy na informacje spod ziemi, czy już mogą te procesy wdrażać, czy mogą prowadzić te odstrzały. Istotne będzie np., jak będą wentylowane te korytarze, gdzie te działania będą prowadzone, bo to wpływa na to, jak długo, jakie odległości czasowe między kolejnymi strzelaniami będą konieczne" - powiedział Krzysztof.

Równocześnie - tłumaczył Krzysztof - działać może bardzo mała grupa ludzi. "Gdy jest bardzo ciasno, wręcz pojedyncze osoby" - podkreślił. Jak wyjaśnił, korytarze są tak wąskie, że przeciągnięcie przez nie ratowanych jest nadzwyczajnie trudne.

"W tej chwili, mimo że mniej więcej znamy miejsce rejon, gdzie mamy ich poszukiwać, dotarcie do nich jest niezwykle trudne. Mogą się tam dostać tylko najszczuplejsi ratownicy, którzy są do tego odpowiednio przygotowani, z powodu ograniczeń fizycznych" - powiedział naczelnik TOPR. Dopóki nie uda się poszerzyć przejść, inni tam się nie dostaną.

Ratownicy obawiają się ponadto o stan uwięzionych. Jak wskazał Krzysztof, grotołazi przebywają pod ziemią prawie trzy doby w ekstremalnych warunkach - przy temperaturze 4 stopni i dużej wilgotności.

"Ryzyko głębokiej hipotermii jest bardzo duże, a więc tutaj obawiamy się co najmniej o ich stan zdrowia, a nie możemy ukrywać, że również o ich życie" - powiedział naczelnik TOPR. "Musimy się przygotować do długotrwałych działań, do dni, tygodni, które będą na to potrzebne" - dodał.

O pomoc dla dwóch uwięzionych grotołazów poprosili w sobotę wieczorem ich towarzysze, którzy zdołali wyjść na powierzchnię i za pomocą telefonu komórkowego zadzwonili do centrali TOPR.

Pierwsza grupa dziewięciu ratowników, która wyruszyła w sobotę wieczorem, zabrała stosowny sprzęt ratowniczy i telefony bezprzewodowe, jednak nie sprawdziły się one w jaskini. W niedzielę wyruszyła kolejna grupa ratowników, która rozwija w jaskini kabel potrzebny do łączności. Wśród tej grupy ratowników TOPR są również strażacy Państwowej Straży Pożarnej z Krakowa.

Dwóch grotołazów utknęło w jaskini w Tatrach; trwa skomplikowana akcja

PAP/bp

 

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.

57%
43%