|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Ruszył proces ws. remontu ulicy Krakowskiej w Tarnowie. "W tej sprawie nie ma jednego winnego"

Miała być nowa wizytówka centrum Tarnowa, zamiast tego jest wypadająca kostka i ciągłe łatanie dziur. Do napraw niedawno remontowanej ulicy Krakowskiej nie poczuwał się wykonawca, dlatego tarnowski magistrat pozwał krakowskiego przedsiębiorcę Krzysztofa Musa do sądu i chce 1,6 miliona złotych odszkodowania. Zdaniem eksperta i pierwszego świadka we właśnie rozpoczętym przed krakowskim sądem procesie, w tej sprawie nie ma jednego winnego.

Posłuchaj rozmowy z dr Wandą Grzybowską z Politechniki Krakowskiej

fot. B. Maziarz, 9.12.2015

Krakowski przedsiębiorca nie ma sobie nic do zarzucenia. "Nie ma tutaj wad robót budowlanych” - mówi radca prawny Monika Hartung. Jak dodała w rozmowie z Radiem Kraków, wina leży po stronie projektu, nie wykonawcy, który go realizował.

Podczas pierwszej rozprawy wezwana na świadka przez obie strony dr Wanda Grzybowska z Politechniki Krakowskiej przyznała, że wina za rozsypującą się ulicę Krakowską w Tarnowie może leżeć po wielu stronach. To właśnie krakowska uczelnia przygotowała ekspertyzę rozsypującej się ulicy Krakowskiej, zarówno dla wykonawcy jak i tarnowskiego magistratu.

Dr Grzybowska podkreślała, że zaczęło się od źle przygotowanego projektu. Jej zdaniem zabrakło w nim m.in. zastosowania szczelin dylatacyjnych, a także dobrze opracowanej specyfikacji technicznej. Jak zwracała uwagę, projektant nie podał na przykład wymogów technologicznych dla płyt porfirowych. Ponadto Wanda Grzybowska przed sądem zwracała uwagę na to, że nie wiadomo na jakiej podstawie przyjęto w tym dokumencie, że na ulicy Krakowskiej jest ruch lekko-średni. O tym, że mogło to być błędne założenie, jej zdaniem świadczy fakt, że na parkingach, gdzie ruch jest znacznie mniejszy, nawierzchnia jest w dobrym stanie.

Jednak zdaniem eksperta z Politechniki Krakowskiej wykonawca też nie jest bez winy. „Według mnie podstawową przyczyną tego stanu nawierzchni były wady materiałowe”. Chodzi o miejscami zbyt cienką i zbyt słabo wytrzymałą kostkę. Dr Grzybowska podkreślała, że zgodnie z projektem płyty porfirowe miały nie przekraczać 7-8 centymetrów. W rzeczywistości miały od 4,5 do 10 centymetrów. Wprawdzie świadek przyznał, że włoskiemu producentowi na pewno było trudno dochować dokładnych wymiarów płyt, którymi wyłożono ulicę Krakowską. „Niemniej jednak zgadzam się z poglądem inwestora, że jeżeli wykonawca miał do czynienia z takimi cienkimi płytami jak 4,5 centymetra grubości, to nie powinien ich wbudowywać. Powinien je odłożyć” - przyznała przed sądem dr Wanda Grzybowska.

fot. B. Maziarz, 9.12.2015

Różnice wykonawca próbował niwelować zwiększając grubość podsypki, w większości z piasku, co dawało efekt poduszki. „Kostka nie była po prostu dobrze osadzona, związana z podbudową i pływała w tej grubej podsypce na wszystkie strony”. Poza tym nie zastosowano cementu nieodpornego na sól, co wprawdzie nie jest wymogiem, ale jak podkreślała dr Grzybowska, wiedzą o tym nawet studenci.

Wątpliwości świadka i eksperta wzbudził też zimowy termin wykonywania niektórych prac. Jak przypominała Wanda Grzybowska cement najlepiej wiąże w temperaturze powyżej 10 stopni. Jej zdaniem absolutnym minimum jest temperatura powyżej 4 stopni. „Jeżeli to było wykonywane w grudniu to te warunki też mogły wpłynąć na brak związania podsypki”.

Dr Grzybowska przyznawała, że pewnym usprawiedliwieniem dla wykonawcy co do użytego materiału był wspominany brak poprawnej specyfikacji w projekcie z powołaniem się na wymogi normowe. Świadek i ekspert dodała, że wprawdzie włoska firma dostarczyła certyfikat właściwości płyt poriforowych, ale nijak miało się to rzeczywistości. „Podał wytrzymałość na ściskanie 160 MPa, natomiast w naszych badaniach wyszło 80 MPa. Wytrzymałość na zginanie podał 23, w naszych badaniach wyszło 7”.

Wanda Grzybowska zwracała uwagę na to, że zajmowanie się nawierzchniami brukowanymi wymaga bardzo dużego doświadczenia. „Wydaje mi się, że zabrakło tutaj profesjonalistów” - zwracała uwagę przed sądem.

Podczas pierwszej rozprawy przed krakowskim sądem wróciło pytanie czy remontu wymaga cała nawierzchnia ulicy Krakowskiej wraz z podsypką, czy tylko część. Dr Grzybowska w rozmowie z Radiem Kraków podkreślała, że ze względów ekonomicznych wymieniłaby tylko te miejsca, które są uszkodzone. Ta powierzchnia została oceniona na 20 procent.

Posłuchaj rozmowy z radcą prawnym UM Tarnów Piotrem Wardawą

Innego zdania jest jednak tarnowski magistrat, który powołuje się przy tym na ekspertyzę właśnie z Politechniki Krakowskiej. Radca prawny Piotr Wardawa podkreślał w rozmowie z Radiem Kraków, że zeznawała dopiero jedna osoba i jak zapewniał, magistrat zamierza jeszcze udowodnić, że jest konieczność wymiany całej części jezdnej ulicy Krakowskiej.

„Usłyszeliśmy, że jest to wynik błędów projektowych. Dowiedzieliśmy się również, że brakuje polskich norm, które by regulowały właściwości porfiru, który mógłby być zastosowany na tego typu drogach, przy takim obciążeniu jakie występuje na ulicy Krakowskiej. Stąd też można powiedzieć, że wina tutaj leży po wielu stronach. Wykazywano, pani dr Grzybowska też o tym mówiła, że błędy były także po stronie wykonawcy” - podsumował pierwszą rozprawę pełnomocnik tarnowskiego magistratu, Piotr Wardawa.

Przy okazji start procesu wyszło na jaw, że magistrat w tej sprawie przypozwał projektanta. W ten sposób urzędnicy zabezpieczają się na wypadek przegranej z wykonawcą remontu. „Jeżeli nie uzyskalibyśmy zaspokojenia w rozpoczętym przed sądem sporze z wykonawcą, albo wynikałyby z tego sporu ustalenia, że projektant w jakimś stopniu przyczynił się, będziemy domagali się odszkodowania od projektanta” - zapowiedział w rozmowie z Radiem Kraków Piotr Wardawa.

Projektant remontu ulicy krakowskiej, Grzegorz Ślusarczyk, nie chciał występować w tej sprawie jako strona. Przysłuchiwał się jednak procesowi. Już po pierwszej rozprawie przyznał w rozmowie z Radiem Kraków, że dr Grzybowska wytknęła mu niedopatrzenia projektowe. Jak jednak zaznaczył, nie miał na przykład wpływu na dobór materiału, bo jak podkreślił, wspólnie z konserwatorem wskazywali twardy granit - kwarcyt szwedzki. Jednak Tarnowski Zarząd Dróg Miejskich wybrał płytę porfirową. Ślusarczyk mówił też, że wiele kwestii zostało mu z góry narzuconych. Jak na przykład kategoria ruchu, co do której miała wątpliwości dr Grzybowska.

Zdaniem projektanta remontu, ulica Krakowskie sypie się, bo kostka była układana i spoinowana podczas niskich temperatur.

Posłuchaj rozmowy z projektantem remontu ulicy Krakowskiej Grzegorzem Ślusarczykiem

 

 

 

(Bartek Maziarz/ko)

20%
80%