Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski podczas spotkania z Zespołem ds. Nazewnictwa zaproponował, by zmienić ulicę Lucjana Szenwalda na Wisławy Szymborskiej, Emila Dziedzica na Marka Eminowicza - legendarnego nauczyciela historii w V LO, Franciszka Kajty na historyka Henryka Wereszyckiego, a Jana Szwai na historyka Władysława Konopczyńskiego.
Jest też propozycja, by patronem obecnej ulicy Zygmunta Młynarskiego został zmarły sześć lat temu samorządowiec i pierwszy marszałek województwa Marek Nawara, a obecnej ulicy Jana Szumca – popularyzator wiedzy o historii sztuki polskiej, autor programu telewizyjnego "Piórkiem i węglem" Wiktor Zin.
W przypadku zmiany nazwy ulicy Lucjana Szenwalda na Wisławy Szymborskiej są pewne kontrowersje. „Lucjan Szenwald to postać niejasna. Choć komunizował podczas wojny, nie wiadomo jakie dziś miałby poglądy. To życiorys jakich wiele przed i w czasie wojny, nie wiem czy należałoby go za to karać. Szymborska na pewno by tego nie chciała” - mówiła w rozmowie z Radiem Kraków Paulina Małochleb z Fundacji Wisławy Szymborskiej.
Fundacja noblistki dostarczyła do Urzędu Miasta Krakowa oficjalne pismo, w którym prosi o wycofanie się z tego projektu, Tym bardziej, że jest wiele innych możliwości. „Kraków się rozbudowuje, powstaje wiele nowych adresów i można jakiś skwer, jakąś ulicę, wokół której ludzie mieszkają i żyją wybrać dla niej” - napisano.
Wiadomo także, że prezydent nie będzie występował o zmianę nazw: Józefa Marcika, Kiejstuta Żemaitisa i Wincentego Danka, bo nie do końca jest przekonany o konieczności takich zmian. W obronie pierwszego z patronów - Marcika wystąpiła rodzina, a dwóch kolejnych krakowskie uczelnie - Uniwersytet Pedagogiczny i zamierza wystąpić AGH.
Ostateczną decyzję w sprawie zmian nazw ulic podejmą radni. Zgodnie z ustawą o dekomunizacji, samorządy mają czas na zmiany do 2 września.
(RK/PAP/ko)