"W nocy badaliśmy wyznaczony obszar. Znaleźliśmy przedmioty związane z kobietą. Zostaną przekazane prokuraturze" - mówi Maciej Rokus - szef grupy specjalnej płetwonurków.

Jak na razie śledczy nie chcą zdradzić, o jakie przedmioty konkretnie chodzi. Poszukiwania szczątków Katarzyny Z. jeszcze się nie kończą. Kluczowe dla całej akcji będą dwa dni - czwartek oraz piątek, kiedy to płetwonurkowie sprawdzą dno w rejonie stopnia wodnego "Dąbie" oraz elektrowni wodnej. To tam wytypowano największą liczbe miejsc, w których można spodziewać się kluczowych dla sprawy śladów.

 

 

Fot. małopolska policja

Fot. małopolska policja

 


Studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, Katarzyna Z. zniknęła w listopadzie 1998 roku. Dwa miesiące później kapitan barki pływającej po Wiśle dokonał makabrycznego odkrycia. W śrubę jego łodzi wkręciła się... skóra zaginionej dziewczyny. Według ustaleń śledczych Katarzyna Z. była wcześniej torturowana, a następnie zamordowana. Na koniec tej makabrycznej zbrodni oprawca obdarł swoją ofiarę ze skóry i zrobił z niej kostium.

Co stało się z resztą ciała? W latach 90. policjanci przeszukali dno Wisły, jednak bez skutku.

Śledztwo wznowiono w 2012 roku i zaangażowano do niego słynny krakowski wydział policyjny "Archiwum X".

 

 

(Grzegorz Krzywak/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: