|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Bronisław Komorowski odwiedził tarnowskie Azoty

Prezydent Bronisław Komorowski przyjechał na jubileusz 85-lecia Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach. Odsłoniła pomnika Eugeniusza Kwiatkowskiego - wicepremiera i ministra skarbu, jednego z pierwszych dyrektorów tarnowskich Azotów.

Posłuchaj wypowiedzi wnuczki Eugeniusza Kwiatkowskiegow

Prezydent RP Bronisław Komorowski z wizytą w Zakładach Azotowych w Tarnowie fot. Bartek Maziarz

W siedzibie spółki odbyło się spotkanie z lokalnymi samorządowcami i przedsiębiorcami. Kulminacyjnym momentem wizyty Bronisława Komorowskiego w Tarnowie było odsłonięcie pomnika Eugeniusza Kwiatkowskiego - wicepremiera i ministra skarbu, jednego z pierwszych dyrektorów tarnowskich Azotów.

Kwiatkowski uratował zakład przez upadkiem w czasach światowego kryzysu i rozwinął firmę. W uroczystym odsłonięciu pomnika wzięła udział wnuczka Eugniusza Kwiatkowskiego - Julita Maciejewicz-Ryś.


Wykonawcą tarnowskiego pomnika jest profesor Stanisław Szwechowicz. Po uroczystym odsłonięciu prezydent Bronisław Komorowski wziął udział w gali święta pracowników Azotów. Podczas spotkania zostały wręczone medale dla zasłużonych pracowników zakładów i przyznana po raz pierwszy statuetka Eugeniusza Kwiatkowskiego.


Komentarz do wydarzenia w rozmowie Jacka Bańki z dziennikarzem ekonomicznym Reutersa Wojciechem Żurawskim:

Jacek Bańka: Dzisiejsze spotkanie w tarnowskich Azotach to jubileusz, ale chyba też coś więcej. Co ma i ewentualnie co może przynieść tarnowskim Azotom spotkanie m.in. z prezydentem Komorowskim?

Wojciech Żurawski dziennikarz ekonomiczny Reutersa : To jest uhonorowanie załogi, pracowników, a także przypomnienie, że prezydent Mościcki podjął decyzję aby właśnie tam wybudować zakład zajmujący się branżą chemiczną i nawozową . Jest to pewna ciągłość- wszyscy prezydenci RP byli w Azotach i przy okazji tego jubileuszu pojawia się tam też prezydent Komorowski.

Myślę, że prezydent nie ma zbyt wielkiego wpływu na to, co będzie się działo w przyszłości - czy to bliższej, czy dalszej, natomiast znacznie ważniejszy jest udział wiceministra Skarbu Państwa, który przyjedzie jako przedstawiciel rządu. Azoty stały się w tej chwili ogniskiem integrowania całego przemysłu chemicznego, tak zwanej wielkiej chemii. Przypomnijmy, że w grupie kapitałowej są już zakłady z Polic i Kędzierzyna-Koźla, a najbliższych tygodniach ważyć się będą losy ewentualnego połączenia z zakładami w Puławach.

Czyli to dzisiejsze spotkanie w Azotach jednak pokazuje pewien kierunek wynikający z konsolidacji?

Jeszcze kilka lat temu, kiedy Azoty wchodziły na giełdę, nikomu nie przychodziło go głowy, że ten stosunkowo mały, lokalny, małopolski zakład będzie pełnił tak ważną rolę, że stanie się mechanizmem połączenia wszystkich najważniejszych zakładów tak zwanej wielkiej syntezy.


Teraz okazuje się, że dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności, a także załodze i szefostwu, które dostrzegło szansę i odpowiednio ją wykorzystało prognozy na przyszłość są bardzo dobre.

A nie będzie problemów z Puławami, ze związkowcami z Puław? Widzieliśmy ich w zeszłym miesiącu chociażby w Krynicy...

Istnieją trzy płaszczyzny problemów, które teraz czekają Tarnów. Pierwszy to zgoda Komisji Europejskiej, ponieważ tak duża fuzja, musi być przez tę Komisję zatwierdzona. Przypomnijmy - walne zgromadzenie akcjonariuszy 14 lipca tego roku podjęło decyzję o zgodzie na wymianę akcji tarnowskich Azotów na akcje Puław, ale ten termin upływa 14 stycznia.

W minionym tygodniu prezes mówił, że ta zgoda będzie może jeszcze przed świętami, więc byłaby szansa, żeby tę fuzję sfinalizować. Druga rzecz, to naciski władz lokalnych. Przedstawiciele województwa lubelskiego uznali, że połączenie Puław i przeniesienie głównego ośrodka decyzyjnego do Tarnowa to pewien policzek w stosunku do władz lokalnych i samorządowych.

Wreszcie trzecim zagrożeniem, jakie może się pojawić jest dekoniunktura na rynku. Jeszcze kilka, czy kilkanaście miesięcy temu nikt się tego nie spodziewał, tymczasem w tej chwili w branży chemicznej, nawozowej, pojawiają się pewne problemy. Myślę jednak, że jeśli gospodarka odbije w ciągu dwóch lat - a dwa lata to mniej więcej termin, kiedy połączenie i znalezienie tych najważniejszych elementów oszczędności kosztowej między Puławami a tarnowskimi Azotami się dokona, to wtedy wszyscy powinni być zwycięzcami tego połączenia.

Jest wstępne porozumienie Tarnowa i Puław pod nazwą Grupa Azoty



Czy zwycięzcami będą też Małopolanie, mieszkańcy ziemi tarnowskiej? Czy im też powinno zależeć na konsolidacji przeprowadzonej właśnie w ten sposób, z ośrodkiem decyzyjnym w tarnowskich Azotach?

Część samorządowców podnosiła kwestię podatkową. Przypomnijmy, że zakład produkcyjny płaci podatki tam, gdzie jest zlokalizowany, więc ten problem odpadł. Pamiętajmy jednak, że więcej pieniędzy to więcej na prace badawcze, na wdrożenia, na przygotowanie i wykorzystanie np. lokalnych zasobów.


W tej chwili Azoty tarnowskie wykorzystują lokalne źródła gazu, które są przygotowane przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo właśnie na potrzeby lokalnej produkcji. Dlatego im więcej będzie pieniędzy, możliwości, tym dla Tarnowian, a także całej Małopolski będzie lepiej.

Czyli powinno nam zależeć na konsolidacji przeprowadzonej w ten sposób.

Zdecydowanie tak.

Nieco odchodząc od jubileuszu, chciałbym zapytać o rozmowy wicepremiera Pawlaka z liderami opozycji i ten powracający nieustannie pomysł dotyczący VAT-u kasowego. Czy to rzeczywiście byłaby pomoc dla przedsiębiorców, gdyby mogli rozliczać się z VAT-u wtedy, kiedy dostaną pieniądze od kontrahenta?

Tak, ale będzie to wymagało pewnych dodatkowych zabiegów, ponieważ w tej chwili do każdego rachunku konieczne będzie dołączenie wyciągu bankowego, który będzie potwierdzał transakcję przelewu, ewentualnie dowodu kasowego, jeśli kwota wpłaty będzie mniejsza niż ta, która jest wymagana, kiedy trzeba dokonać przelewu bankowego.


Powiedzmy tak - to są działania, które w dużej mierze ułatwiają życie, ale tylko małym i średnim firmom. Natomiast duże podmioty czekają cały czas na znaczące decyzje rządowe, a także, jak myślę, na decyzje, które wynikałyby z podpowiedzi organizacji BCC, czy Lewiatana, bądź Polskiej Konfederacji Pracodawców.


Tu na rzecz firm robi się troszkę za mało, dlatego, że zatory płatnicze powodują, że firmy, które mają zupełnie przyzwoite i atrakcyjne produkty, które mają dobre wyniki finansowe, przez nierzetelnych klientów i kontrahentów po prostu tracą. No ale jest to ruch celowy i w dobrym kierunku.


Jest o co kruszyć kopie, zwłaszcza, że mówimy o firmach, które mają obrót do 1,2 mld, więc to jest ok 5 mln zł. Jest to duża część firm, działających w Małopolsce, ponieważ małe i średnie firmy są najbardziej doświadczone przez nierzetelnych klientów, którzy nie płacą na czas, a podatek VAT trzeba zapłacić do Urzędu Skarbowego po 90 dniach od wystawienia faktury.
 

 

 

 

0%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 0