|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Jerzy Fedorowicz: Procedura sprzedaży kolekcji Czartoryskich jest tematem pytania PO do prokuratora

- Nie chodzi o samą sprzedaż kolekcji Czartoryskich. Spór dotyczy samej procedury i o to w jakim tempie ona przebiegała - mówił w Radiu Kraków Jerzy Fedorowicz, przewodniczący senackiej komisji kultury z PO. Jego zdaniem jest cała masa niejasności w tej sprawie, stąd doniesienie do CBA i prokuratury. "100 milionów euro wydanych z publicznych pieniędzy na zakup kolekcji to nie jest bagatelna suma. Zbadanie działalności Fundacji Czartoryskich i wyprowadzenie przez nią za granicę pieniędzy musi zostać prześledzone" - mówił senator Fedorowicz.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Lasyk

Zapis rozmowy Jacka Bańki z senatorem PO, Jerzym Fedorowiczem.

 

O kupnie kolekcji Czartoryskich Zofia Gołubiew mówiła: ”pal licho te 100 milionów euro, najważniejsze, że mamy z głowy tych Czartoryskich”. Pan się zgadza z diagnozą byłej szefowej Muzeum Narodowego?

- Nie chciałem się wtrącać w spór historyków sztuki. Przygotowaliśmy ustawę. Pani Gołubiew ją znała. Z niej wynikało, że zbiory są zabezpieczone. Byłem na debacie w Sejmie. Minister Gliński odpowiadał na pytania dotyczące nie tylko samej sprzedaży. Ta sprawa może budzić kontrowersje, ale fakt się stał. Te zbiory są nasze. Teoretycznie też były. Izabela Czartoryska zapisała to narodowi. Spór dotyczy jednak procedury i jej tempa. To było u nas w Senacie, minister odpowiadał na pytania. Jedna część to jest to, że to kosztowało tylko 100 milinów euro, druga jak to przebiegało. W mediach pojawiają się słowa Tamary Czartoryskiej, która mówi, że jej ojciec nienawidzi Polaków.

 

Czyli to był potrzebny zakup i dobrze, że to zostało uregulowane?

- Nie mówię, że był potrzebny. Na ten temat historycy sztuki się różnie wypowiadali. Natomiast procedura jest tematem zapytania PO do prokuratora i CBA. Jest masa niejasności tutaj. To trzeba wytłumaczyć. Chciałbym, żeby minister nie kojarzył tego z atakami politycznymi. Opozycja jest od sprawdzania. To wielkie publiczne pieniądze, nie ma ich w Polsce. Pani Tamara Czartoryska mówi, że w statucie było, iż te środki miały służyć polskiej kulturze. Pieniądze są w Liechtensteinie. Trzeba wyjaśnić dlaczego został zmieniony status, co się dzieje z pieniędzmi i czy one będą służyć. Były słowa, że minister się nie będzie wtrącał w sprawy fundacji prywatnej. Do końca chyba tak nie jest.

 

Czyli oddzielamy dyskusję o tym, czy trzeba było wydawać 100 milionów euro, ale ważniejszą sprawą jest to, co się działo na linii ministerstwo kultury – Adam Czartoryski?

- Adam Czartoryski, fundacja, niejasność z kancelarią służącą PiS. Jest wiele pytań. Odpowie na to prokurator i CBA. Jak wszystko było zgodnie z prawem to dobrze. Chciałbym, żeby pan Gliński nie myślał, że to działania polityczne. To praca opozycji w sytuacji wydawania pieniędzy publicznych.

 

Jeszcze jest aspekt działalności fundacji i zastrzeżenie, że ma działać na rzecz kultury polskiej. Tymczasem będzie to fundacja działająca w Liechtensteinie.

- Ona się nazywa ładnie. Idzie o to, że nie jest jasne… Sąd nie przyjął likwidacji fundacji. Nie zgodził się na to, że z powodu braku pieniędzy następuje zmiana. Są zarzuty.

 

To chyba dobrze, że kończy się ta opera mydlana z Czartoryskimi? Tak mówił minister Gliński. Właściwie miała się skończyć.

- Tak, ale będzie pytanie co się stało z pieniędzmi i czy fundacja mogła wywieźć te pieniądze poza obieg polski. Prokurator musi powiedzieć. My mówimy, że ze słów córki wynika, że pieniądze powinny zostać i posłużyć polskiej kulturze.

 

Można powiedzieć, że to zamieszanie przysporzyło rozgłosu „Damie”. Muzeum Narodowe bije rekordy frekwencji.

- Nie tylko z tego powodu. Ta wystawa przynosi fantastyczne efekty. Muzeum Narodowe w Krakowie zawsze było muzeum wiodącym.

 

Kilka dni temu Nowoczesna ogłosiła kandydaturę Grzegorza Filipka na prezydenta Krakowa. Kandydatura Nowoczesnej była uzgadniana z PO. To udawany, wspólny kandydat?

- Pewnie tak. Nie jestem w środku negocjacji. PO poczeka na decyzję prezydenta Majchrowskiego. Od tego zależy nasz ruch. Jesteśmy gotowi. Mamy swoich kandydatów. Ich nazwiska padały w przestrzeni publicznej. Można to poukładać tak, jak jest w Warszawie.

 

Czyli PO wróci do swoich kandydatów? Nie jest tak, że skończy się na poparciu Grzegorza Filipka?

- Moim zdaniem będziemy szukać lepszego rozwiązania. Pan Filipek według mnie nie jest gotowy do pełnienia takiej funkcji. Ja go szanuję, ale warto zdobyć więcej doświadczenia wcześniej. Dobrze jednak, że o tym się mówi.

 

Jak pan zagłosuje w Senacie, jeśli trafi tam prezydencki wniosek o referendum konstytucyjne? Słyszymy, że przyspieszenie w tej sprawie ma nastąpić w maju.

- To projekt prezydenta sprzed roku. Najpierw należy przestrzegać obecnej konstytucji. Tu jest wiele zastrzeżeń do prezydenta i większości rządzącej. UE też pyta Polskę o praworządność, zmiany, TK. Była debata o nowelizacji znowelizowanej ustawy. To było zabawne. Była miażdżąca analiza Biura Analiz Sejmowych, ale zostało to przegłosowane. Decyzja na temat głosowania w Senacie nastąpi w kierownictwie PiS. Senatorowie dostaną polecenie. PO zagłosuje przeciw.

 

Jest w ogóle czas na rozmowy o konstytucji dzisiaj, jak chce tego prezydent?

- Można rozmawiać o konstytucji nieustannie, ale z ludźmi, którzy jej nie łamią. Jest nowy czas. Konstytucja jest uchwalona przed ponad 20 laty. Może niektóre zapisy można zmienić. Jednak nad konstytucją powinno się pracować poza sporem politycznym. Tamta tak powstawała. Była kilkuletnia debata. Jakby to miało tak przebiegać i byłoby to wolą wszystkich ugrupowań, da się to zrobić. Referendum powie, czy Polacy chcą zmiany. Wtedy pochyli się nad tym parlament.

8%
92%