Kiedy tylko rano wyszedłem z psem, już wiedziałem jakie doniesienia pojawią się w dzisiejszych serwisach informacyjnych. Moje rozmyślania przerwał pisk obon i zgrzyt dartej blachy. W związku z tym mam propozycję, żeby w ramach budżetu obywatelskiego, o którym teraz dyskutujemy, na ulicach ustawić dystrybutory z olejem, ale nie napędowym, tylko takim do głowy. Takie oleum, o którym mówił imć Onufry Zagłoba, ale żeby go z winem nie łączyć, bo byłby to kiepski pomysł.
Protest w Filharmonii Krakowskiej - o co chodzi w tym sporze?
I ledwo zacząłem myśleć, jakby ten olej przełożyć na język ciętej publicystyki a tu masz protest w Filharmonii i to w trzy godziny po tym, jak wicemarszałek województwa oświadcza na naszej antenie, że żadnego strajku w kulturze nie będzie. Co prawda nie poszło o kasę, tylko dyrygenta i nie strajk tylko protest, ale w istocie trzeba sobie zadać pytanie: komu na tym zależy, żeby spiskować i ryć pod wiarygodnością władzy. Bo jak władza mówi, że strajków nie będzie, to nie będzie. I tego się trzymajmy. Jak władza mówi, że w kulturze dobrze się zarabia, to znaczy, że tak jest. Oczywiście ja miałbym w tej sprawie jeszcze kilka pytań, ale obawiam się, że podobnie jak pytanie o pijaństwo pewnego burmistrza, zostałyby one określone jako niemerytoryczne więc na zakończenie dzisiejszego programu pozostanę przy pytaniu co mamy na kolację.
Andrzej Kukuczka