|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Zdewastowana fasada kamienicy Pod śpiewającą żabą. Będzie interwencja konserwatora zabytków

To jedna z najpiękniejszych kamienic w Krakowie i jedno z najpiękniejszych dzieł wybitnego architekta Teodora Talowskiego - co do tego nie ma wątpliwości. Są jednak duże wątpliwości co do tego, w jaki sposób chciano naprawić szkodę. Na kamienicy Pod śpiewającą żabą u zbiegu ulic Piłsudskiego i Retoryka pojawiła się czerwona farba. Co miało być nią zakryte?

Posłuchaj, co mówi Mikołaj Kornecki, architekt i członek Społecznego Komitetu Ochrony Zabytków Krakowa

Fot. Magdalena Zbylut-Wiśniewska

Na zabytkowej kamienicy z końca XIX wieku miało pojawić się graffiti. By je zakryć, część fasady od strony północnej pomalowano farbą. Kolor znacznie różni się od oryginalnego ciemnego brązu. Oburzenia nie kryje Mikołaj Kornecki, architekt i członek Społecznego Komitetu Ochrony Zabytków Krakowa. „Jest to po prostu pobazgrane czerwoną buraczkową farbą. Cokół jest oklejony, a z kolei na narożniku oklejone są też tablice i licznik gazowy. Po prostu paskudne” - mówi Kornecki w rozmowie z reporterką Radia Kraków.

Słów krytyki nie szczędzi także Tadeusz Bystrzak, artysta i autor książki o Teodorze Talowskim. Bystrzak podkreśla dodatkowo, że właścicielem tego wyjątkowego zabytku jest architekt. „Albo jest daltonistą, albo nie widzi. To jest zupełnie inny kolor. To tak jakbyśmy otworzyli na Wawelu kawiarnię i zechcielibyśmy sobie pomalować ściany...” - podkreśla artysta.

Rzecz w tym, że właściciel kamienicy mimo obowiązku - nie poinformował konserwatora zabytków ani o zniszczeniu budynku przez graffiti, ani o planowanym sposobie jego naprawy. „Takie działanie jest nieprofesjonalne. Na pewno zrobimy doraźną kontrolę, ale na tym się nie skończy. Myślę, że finalnie będziemy nakładać obowiązek przywrócenia zabytku do dawnego stanu poprzez wykonanie odpowiednich prac konserwatorskich” - ocenia Dominika Długosz, zastępca małopolskiego konserwatora zabytków.

 

Właściciel swoim działaniem jednak nie po raz pierwszy wzbudza kontrowersje. Dwa lata temu jedno z okien zostało przerobione na drzwi wejściowe na potrzeby sieciowego sklepu spożywczego - mówi Bystrzak. „Wyrąbana ściana, wstawione lastrikowe schody i aluminiowe drzwi w obiekt, który jest jednym z zabytków Krakowa” - denerwuje się Bystrzak.

Dwa lata temu właściciel powoływał się na zezwolenia konserwatorskie sprzed ponad 20 lat. Teraz w rozmowie telefonicznej zapewnił Radio Kraków, że zawinił wykonawca, który miał jedynie zdjąć ze ściany malunek.

Jeśli elewacja nie powróci do stanu pierwotnego, konserwator może nałożyć na właściciela karę w wysokości od 500 złotych do nawet 500 tysięcy złotych.

 

 

(Magdalena Zbylut-Wiśniewska/ew)

85%
15%