|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Wiemy, jak odgrywać rolę matki. Bycie macochą jest czymś zupełnie innym

Choć mamy XXI wiek, słowo „macocha” nadal nie kojarzy się zbyt dobrze. Trudno się dziwić, skoro wychowani na baśniach ciągle słyszeliśmy o macosze gnębiącej Śnieżkę czy Kopciuszka. Macochy postrzegane są jako złe panie, które odebrały dzieciom tatusia. I choć współczesna kobieta jest zazwyczaj weekendową macochą, to musi, łamiąc stereotyp, odnaleźć się w nowej roli życiowej, dlatego z pomocą przychodzą warsztaty dla macoch organizowane w Krakowie.

Posłuchaj rozmowy Sylwii Paszkowskiej z jej gośćmi

Goście programu "Przed hejnałem"

Gośćmi programu "Przed hejnałem" były: Anita Kruszewska-Grabowska - żona Andrzeja Grabowskiego, Małgorzata Ziemba oraz Agata Olszak - Szymula - prowadząca warsztaty dla macoch.

 

Sylwia Paszkowska: Skąd potrzeba organizowania warsztatów dla macoch?

 

Agata Olszak - Szymula: O ile wiemy, jak odgrywać rolę matki, bo wzorce są przekazywane z pokolenia na pokolenia, to bycie macochą jest czymś zupełnie innym.

 

Sylwia Paszkowska: W przypadku macoch wzorce podsuwają nam bajki. Samo słowo "macocha" już budzi odrazę.

 

Anita Kruszewska-Grabowska: Tak, to słowo brzmi bardzo wrogo.

 

Agata Olszak - Szymula: Kobiety często nie przyznają się do odgrywanej przez siebie roli. Kiedy już kobiety uświadomią sobie, że są macochami, wpadają pułapkę. Chcą na siłę być lepsze niż macochy znane z bajek.

 

Sylwia Paszkowska: Tak było, pani Anito?

 

Anita Kruszewska-Grabowska: My kobiety już tak mamy, że chcemy idealnie spełniać się w każdej roli, która jest nam przypisana, ale to nie jest możliwe. To też jest tak, że wszystko zależy od dwóch stron, ale w przypadku bycia macochą tak naprawdę wszystko zależy od czterech stron: jest matka, jest ojciec, jest macocha i są dzieci. To rodzi problemy. Nasze zadanie to tylko część. My możemy się starać, ale jeśli inni nie współpracują, to nic z tego nie będzie.

 

Sylwia Paszkowska: Co zrobić, kiedy np. dzieci w weekend odwiedzają swojego ojca? Jak powinna zachować się macocha? Zostawić ich samych, a może spędzać z nimi czas?

 

Małgorzata Ziemba: Każda godzina tego czasu jest inna, każdy dzień jest inny, każdy weekend jest inny. Trzeba działać elastycznie. Trzeba wsłuchać się w siebie. jeśli czujemy się w tej sytuacji źle, lepiej wyjść, zostawić ich samych, ale nie ostentacyjnie, bez demonstracji, trzeba pokazać, że dajemy przestrzeń sobie i partnerowi z dziećmi. Każde nienaturalne zachowanie będzie źle odebrane, przede wszystkim przez dzieci. Kiedy jest nam bardzo trudno, trzeba porozmawiać z partnerem, ale nie przy dzieciach.

 

Sylwia Paszkowska: Czy na warsztatach panie mówią o rywalizacji, o tym, że dzieci zabierają im partnera, jego uwagę, czas?

 

Agata Olszak - Szymula: Tak, zwłaszcza jeśli związek jest świeży.

 

Sylwia Paszkowska: Kobiety popełniają ten błąd i próbują przeciągnąć na swoją stronę partnera.

 

Agata Olszak - Szymula: Tak, kobiety robią podchody. Dlatego trzeba rozmawiać szczerze o podziale czasu i odpowiednio go rozdzielać. Trzeba znaleźć czas i dla dzieci, i na pielęgnowanie związku.

 

Małgorzata Ziemba: Tak, takie podchody mogą skończyć się bardzo źle i zniszczyć związek.

 

Sylwia Paszkowska: Czasami dzieci ostentacyjnie ignorują partnerkę swojego ojca. Jak sobie z tym radzić?

 

Anita Kruszewska-Grabowska: Tak, ale to zdarza się nie tylko macochom, ale i matkom. Jeśli od początku okazujemy sobie wzajemny szacunek, jest szansa, że unikniemy takich sytuacji.

 

Sylwia Paszkowska: A jak poradzić sobie z zazdrością o byłą żonę naszego partnera? Kobiety często są zazdrosne o ten czas, który spędzali kiedyś razem, o przeszłość.

 

Anita Kruszewska-Grabowska: Jeśli to uczucie siedzi w nas tak mocno, moim zdaniem jedyną metodą na to, by sobie z tym poradzić, jest pójście do psychologa i przepracowanie tych negatywnych emocji. Same nie damy rady.

 

Sylwia Paszkowska: Inna częsta sytuacja, straszna, ale niestety powszechna, to taka, gdy biologiczna matka traktuje swoje dzieci jako narzędzie, by popsuć obecny związek ojca tych dzieci.

 

Anita Kruszewska-Grabowska: Nie lubię mówić o kobietach źle, ale jest to nagminne, to ogromna krzywda dla dzieci.

 

Małgorzata Ziemba: Tak, bo dorośli sobie z tym poradzą, dzieciom jest trudniej.

 

Sylwia Paszkowska: A wyrzuty sumienia u macoch pojawiają się?

 

Anita Kruszewska-Grabowska: My często przyklejamy łatkę tej drugiej kobiecie, że to ona zniszczyła związek.

 

Agata Olszak - Szymula: Ale nikt nie ma w sobie takiej mocy. Nie zapominajmy, że w tym wszystkim jest jeszcze mężczyzna, od którego też wiele zależy.

 

0%
0%