|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Zbiórka książek dla Polaków na Ukrainie. Radio Kraków przyłączyło się do akcji

Pokonali ponad 1700 kilometrów. Odwiedzili Lwów, Jaworów, Winnicę, Stiepaszki i Kamieniec Podolski. Reporterzy Radia Kraków, którzy towarzyszyli wolontariuszom krynickiej Fundacji Braterstwo zakończyli wyprawę na Ukrainę. Wciągu pięciu dni spotkali się przedstawicielami organizacji polonijnych, rodzinami żołnierzy walczących na wschodzie kraju oraz księżmi. Przekazywali im książki do nauki języka polskiego. Poprosili o to sami kresowiacy, dla których polska książka to świętość. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu Małopolan udało się w sumie zebrać kilkanaście tysięcy sztuk bajek, baśni, lektur, tomików poezji, czy publikacji religijnych.

Posłuchaj rozmowy Bartosza Niemca z Iwoną Romaniak, prezes Fundacji Braterstwo

Mieszkańcy Winnicy zostali obdarowani polskimi książkami. Fot. Damian Radziak

Pierwszy przystanek: Lwów

 

Larysa Luchowa

Pierwsze książki przekazane. We Lwowie wolontariusze krynickiej Fundacji Braterstwo przekazali polskiej bibliotece kilkaset sztuk książek. Jak się okazuje nasze publikacje są tam rozchwytywane. Przede wszystkim służą do nauki języka i to nie tylko przez mieszkających tam Polaków. Przykładem jest Larysa Luchowa, dyrektorka lwowoskiej obwodowej biblioteki dla dzieci, która nauczyła się języka polskiego, kontaktując się z naszymi krajowymi bibliotekami i czytając polskie książki. Z Larysą Luchową rozmawiał nasz reporter Bartosz Niemiec, który uczestniczył w przekazaniu książek we Lwowie.

Posłuchaj rozmowy z Larysą Luchową

"Teraz jest zainteresowanie Ukraińców Polską. Dużo ludzi jedzie tam za pracą, na studia. Ludzie interesują się polską kulturą i literaturą. Niestety nasi mieszkańcy nie są w stanie sami kupować książek. Od najmłodszego Ukraińcy korzystają z bibliotek. Dzieci rosną z książką, a biblioteki to serca lokalnych społeczności" - przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków Larysa Luchowa.

Podarunek z wielką radością przyjęli także najstarsi Polacy mieszkający we Lwowie. "Dla nas kupno książki to marzenie. Emerytura na Ukrainie to około 250 złotych, tymczasem jedzenie i leki są droższe niż w Polsce. Kupno książki jest nieosiągalne, dlatego to dla nas ogromne wsparcie. Te książki na pewno nie będą zalegać na półkach. Najbardziej intersują nas książki historyczne oraz poezja" – zapewnia Ewelina Małanicz, prezes Lwowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Ewelina Małanicz

W przekazaniu książek we Lwowie uczestniczył konsul Polski Marian Orlikowski oraz przedstawiciel ukraińskiego rządu z Departamentu Kultury. Podczas spotkania Iwona Romaniak, prezes Fundacji Braterstwo podpisała umowę o współpracy z Lilianą Plakhtiy przedstawicielką Centrum Rozwoju Ukraińskiej Kultury i Samoorganizacji.

Posłuchaj co mówi Ewelina Małanicz, prezes Lwowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku


Drugi przystanek: Jaworów

Na wschodzie Ukrainy wciąż jest niespokojnie. Wysłannicy Radia Kraków i wolontariusze krynickiej Fundacji Braterstwo odwiedzili wieś Jaworowo, skąd kilkuset żołnierzy m.in. polskiego pochodzenia wyjechało walczyć o wschodnią granicę kraju.

"Od Polaków otrzymujemy ogromne wsparcie. Mój mąż dostaje wynagrodzenie tylko za to, że walczy na froncie. Poza tym nie mamy żadnego wsparcia od państwa. Chciałam podziękować fundacji Braterstwo. Wysyłają pieniądze, leki, organizują przyjazdy dzieci do Polski. To dla nich możliwość, by mogły wyjechać za granicę i odpocząć od sytuacji w kraju" – mówi Elena Sawczenko, której mąż od dwóch lat jest na froncie.

Dla wszystkich mieszkańców wsi szczególnym miejscem jest pomnik ze zdjęciami poległych. Bardzo często przychodzi tam Jerzy, który niedawno wrócił z frontu. "Zginęło już bardzo dużo ludzi. Większość podczas ostrzału lotniczego. Zawsze czuję duży smutek, gdy tu przychodzę" - mówi Jerzy. 

Posłuchaj rozmowy z Ukraińcami z Jaworowa

Pomnik ze zdjęciami poległymi Ukraińcami. Fot. Damian Radziak


Trzeci przystanek: Winnica

Do tej pory mieli tylko kilka polskich książek, a teraz ich księgozbiór liczy kilka tysięcy. Wolontariusze krynickiej Fundacji Braterstwo dotarli też do Winnicy w centralnej Ukrainie. Tam przekazali kresowiakom od Małopolan tysiące sztuk słowników, lektur i podręczników do historii.

- To dla nas powrót do korzeni, do których od pewnego czasu nie musimy bać się przyznawać. Mówiąc w języku ojczystym na ulicach Winnicy, Polacy sprowadzali wręcz na siebie problemy. Niektórzy podtrzymywali rodzinne tradycje, ale niektórzy woleli zapomnieć. Od dekady jest zupełnie inaczej. Po wstąpieniu do Unii Europejskiej Polska dla rodaków i Ukraińców jest wzorem. Tysiące młodych ludzi ciągnie do kraju. Nauka języka ojczystego była jednak ogromnym wyzwaniem, bo brakowało książek. Teraz i ten kłopot znika, bo dostaliśmy setki publikacji od krynickiej Fundacji Braterstwo – podkreśla Maria Kozerska Mazur, z Centrum Partnerstwa Polonii w Winnicy z którą rozmawiał reporter Radia Kraków Bartosz Niemiec.

Maria Kozerska Mazur. Fot. Damian Radziak

Szacuje się, że Winnicy na blisko 400 tysięcy mieszkańców, około 70 tysięcy stanowią Polacy. Dla większości z nich szklane domy z „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego to nie fikcja. Zdecydowana większość młodych Polaków mieszkających w Winnicy w centralnej Ukrainie chce studiować w naszym kraju. Z Polską wiążą swoją przyszłość. To dla nas bardzo ważne - podkreślają tegoroczni polscy maturzyści z Winnicy.

Posłuchaj rozmowy z polskimi studentami z Winnicy

Szkoła muzyczna w Winnicy również wzbogaciła się o polskie książki dzięki krynickiej Fundacji Braterstwo. To najlepsza szkoła muzyczną na Ukrainie, która pozwala nie tylko rozwijać pasje, ale także jednoczyć. Uczy się w niej ponad 800 dzieci zarówno Ukraińców, jak i Polaków. Wszyscy, by lepiej się rozumieć uczą się piosnek w obu językach. Książki trafiły także do Filharmonii Winnickiej, gdzie również muzyczne pasje rozwijają zarówno Polskie i Ukraińskie dzieci.

"To bardzo ważne, by znać język swoich przodków. Polska jest dla mnie tak samo ważna jak i Ukraina" - mówi Radiu Kraków jedna z uczennic.

Książki religijne trafiły także do polskiej parafii pw. Bożego Miłosierdzia w Winnicy. Stamtąd spora grupa młodych ludzi wybiera się na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa, dzięki wsparciu jakie otrymali z akcji "Bilet dla brata". Bajki dla dzieci i maskotki przekazano natomiast partnerom krynickiej Fundacji Braterstwo z Winnnicy, którzy pomagają uchodźcom z ogarniętego wojną wschodu Ukrainy.


Czwarty przystanek: Stiepaszki

Są ubodzy, ale mają dobre serca i wciąż pamiętają o swoich polskich korzeniach. To dodaje im sił w trudnych chwilach. Mowa o mieszkańcach maleńkiej wsi Stiepaszki na Ukrainie, gdzie po latach próśb i starań w końcu zostanie otwarta Polska biblioteka. Małe pomieszczenie dla książek wygospodarował urzędujący od kilku lat wójt gminy. - To będzie dla nas centrum kulturalnego życia i kształcenia języka – mówi wolontariuszka Maria Krejcz.

Posłuchaj co mówi Maria Krejcz


Piąty przystanek: Kamieniec Podolski

Obchodzą każde polskie święto, kultywują tradycje i zwyczaje swoich przodków, bo to daje im poczucie jedności z narodem. Polacy mieszkający w Kamieńcu Podolskim na Ukrainie nie zapominają o swoich korzeniach. Przez lata nie mogli się nawet przyznawać do swojego pochodzenia. Z tego powodu częściowo zapomnieli ojczysty język. "Nie mogę sobie wyobrazić jak mogłabym zapomnieć o pochodzeniu. Moi rodzice przed wojną wpoili mi polskie tradycje. Przez lata były one zakazane, ale w moim domu były zawsze pielęgnowane. Oczywiście język polski po takim czasie sprawia mi dużą trudność, ale teraz dzięki książkom przypomnę sobie język przodków. Korzenie ma się w sercu, bez znaczenia gdzie się jest" – podkreśla Bogdana Chmielowska.  

Kamieniec Podolski to ostatnie miejsce, gdzie wolontariusze krynickiej Fundacji przekazali książki Polakom na Ukrainie. Publikacje trafiły do parafii katedralnej. "Polacy odczuwają coraz większe wsparcie od swoich rodaków w kraju, uczą się języka i wiążą z Polską swoją przyszłość. Życie na całej Ukrainie nie jest proste. Jesteśmy w cieniu wojny. Jest duże zainteresowanie Polską, bo jest możliwość wyjazdu na studia. Wielu naszych jedzie do Polski. To cenne. Ci, którzy czują się Polakami, czują troskę i są wdzięczni" - mówi ksiądz Radosław Zmitrowicz, biskup pomocniczy diecezji kamienickiej.

Na zdjęciu biskup Zmirtowicz z przedstawicielami Fundacji Braterstwo fot: Damian Radziak

Biskup Zmitrowicz zaproponował krynickiej Fundacji, aby organizowała wyjazdy polskiej młodzieży na Ukrainę. Dzięki temu będą oni mogli zobaczyć, jak żyją kresowiacy za wschodnią granicą. Będzie to także okazja do poznania historii Polski.

Biskup Zmirtowicz dziękuje Polakom za pomoc kresowiakom


Fundacja Braterstwo od kilku lat pomaga Polakom na Ukrainie. Zbiera pieniądze, ubrania i zabawki dla osób potrzebujących za wschodnią granicą. Pomoc udzielana była także ukraińskim sierotom, których ojcowie zginęli, walcząc na wschodzie kraju. Dla kilku poszkodowanych żołnierzy Fundacja zorganizowała też pobyt w sądeckich sanatoriach. Jesienią ubiegłego roku ruszyła natomiast wielka zbiórka książek. – Polacy mieszkający na Ukrainie mają problem z nauką języka swoich przodków. Osoby starsze pamiętają go w mowie, lecz w piśmie stanowi dla nich problem. Ciężko też uczyć języka młode pokolenie bez podstaw, bez książek. Stąd prośba Polaków, na którą musieliśmy odpowiedzieć - mówi Radiu Kraków Iwona Romaniak, prezes Fundacji Braterstwo.

Zbiórka na początku prowadzona była w Krynicy. Dzięki Radiu Kraków informacja o akcji dotarła także na antenę Polskiego Radia i wówczas na adres krynickiego magistratu zaczęły przychodzić paczki pełne książek m.in. z Warszawy i Radomia. W marcu do akcji włączyło się Sądeckie Centrum Informacji Turystycznej, które udostępniło pomieszczenia na zbiórkę w Nowym Sączu. Książki przynosili mieszkańcy miasta, uczniowie szkół, lokalni pisarze.

Do końca kwietnia Fundacja Braterstwo zebrała kilkanaście tysięcy książek. Wśród nich były bajki, baśnie, lektury, powieści, tomiki poezji, publikacje historyczne, słowniki, encyklopedie i Biblie. – Nie spodziewaliśmy się takiego odzewu. Sądziliśmy, że jak uda się nam zebrać dwa tysiące książek, to będzie to sukces. Tymczasem otrzymaliśmy kilkanaście tysięcy publikacji. Początkowo książki mieliśmy zawieźć do Lwowa i Winnicy, by doposażyć istniejące biblioteki, a także do Chmielnika i Stiepaszek, gdzie dzięki nam powstaną polskie biblioteki. Postanowilismy  wesprzeć jednak więcej oragnizacji polonijnych, a także polskie parafie – mówi Iwona Romaniak.

Krynicka Fundacja Braterstwo zamierza nadal pomagać Polakom na Ukrainie. Jesienią odbędzie się kolejna zbiórka książek, a już w czerwcu wolontariusze będą gościć w Krynicy dzieci uzdolnione artystycznie, które wraz z polską młodzieżą będą uczestniczyć w zajęciach z rękodzieła ludowego. W wakacje Sądecczyznę odwiedzą kolejne grupy dzieci, by mogły odpocząć od szarej rzeczywistości na Ukrainie.

Wolonatariuszom Fundacji Braterstwo w przekazaniu książek towarszyli reporterzy Radia Kraków - Bartosz Niemiec i Damian Radziak.

Czytaj także:

Młodzież z ukraińskiego Rudka k. Lwowa chciałaby uczestniczyć w ŚDM. Pomagają im polscy motocykliści

100%
0%