Jak podkreśla Andrzej Krysta, w terenie zabudowanym nie wolno ogrzewać samochodu na postoju z włączonym silnikiem dłużej niż minutę. Popularne zimą „odmrażanie szyb na postoju” przy pomocy nawiewu oznacza więc wykroczenie i grozi mandatem. Taka praktyka jest dopuszczalna jedynie poza obszarem zabudowanym, choć i tam – ze względów środowiskowych – nie jest zalecana.
Radca prawny zwraca też uwagę na konieczność dokładnego odlodzenia szyb. Jazda z niewielkim „okienkiem” na przedniej szybie, potocznie nazywana „jazdą na czołgistę”, jest skrajnie niebezpieczna. Kierowca musi mieć zapewnioną dobrą widoczność nie tylko przez przednią szybę, ale także przez przednie szyby boczne i szybę tylną, by móc bezpiecznie obserwować sytuację na drodze i korzystać z lusterek.
Odlodzenia wymagają również same lusterka, jeśli nie są podgrzewane. Bez nich kierowca traci możliwość prawidłowej oceny sytuacji na drodze.
Gość audycji przypomina także o obowiązku usuwania śniegu i lodu z dachu, maski i innych elementów samochodu. Pozostawione „czapy śniegowe” mogą w czasie jazdy spaść na jezdnię, ograniczyć widoczność lub uderzyć innych uczestników ruchu. To nie tylko zagrożenie bezpieczeństwa, ale również wykroczenie polegające na zanieczyszczaniu drogi publicznej.
Jak podkreśla radca prawny, dokładne przygotowanie auta do jazdy zimą to nie kwestia wygody, lecz bezpieczeństwa i przestrzegania prawa.