Rękawka to wyjątkowa tradycja, która sięga czasów przedchrześcijańskich. Była ona częścią wiosennych obrzędów naszych przodków, momentu symbolicznego początku roku, który w dawnych wierzeniach zaczynał się właśnie wraz z nadejściem wiosny. Święto miało kilka wymiarów – upamiętnienie zmarłych, powitanie nowego cyklu życia, a także wróżby na nadchodzący rok. Centralnym miejscem obchodów jest wzgórze Lasoty z Kopcem Kraka, legendarnym grobowcem założyciela Krakowa. Rękawka przeszła długą drogę – od pogańskiego obrzędu, przez chrześcijańską reinterpretację w XIX wieku, aż po zakaz w czasach zaborów. Dopiero pod koniec lat 90. XX wieku tradycja została przywrócona. Ogromną rolę odegrała tu Drużyna Wojów Wiślańskich KRAK, do której od ponad 20 lat należy Marina Olokina. To właśnie rekonstruktorzy zapoczątkowali współczesną formę wydarzenia, przywracając dawny klimat i rytuały.
"Zbrodnia i kara"
Każda edycja Rękawki ma swój temat. W tym roku organizatorzy sięgnęli po motyw niezwykle aktualny, inspirowany popularnością historii kryminalnych. Scenariusz nie nawiązuje do literatury współczesnej, lecz do historycznych systemów prawnych, m.in. prawa ruskiego z czasów Włodzimierza Wielkiego. Tegoroczna inscenizacja opowiada historię bogatej wdowy, skłóconych rodów i zerwanych zaręczyn, które prowadzą do tragedii. Najpierw widzowie zobaczą próbę pojednania dwóch rodzin poprzez małżeństwo. Gdy jednak panna młoda odrzuca ustalenia dotyczące posagu, dochodzi do skandalu. Dalsza część historii przenosi się do karczmy i na targ, gdzie emocje, alkohol i urażona duma prowadzą do dramatycznego starcia.
Święto rozpocznie się o godzinie 11:30 i potrwa do 18:00. Najważniejsze wydarzenia, w tym bitwa i finałowa scena, zaplanowano na popołudnie.