- A
- A
- A
Zagadki zegara bilogicznego
Przed hejnałem: zagadki zegara bilogicznegoTyka w każdym z nas. Bez niego nasz organizm byłby zagubiony, Mierzy długość dnia i zmienia nasze zachowanie w zależności od pory roku. Odpowiada między innymi za: temperaturę ciała, wahania poziomu hormonów, zmianę ciśnienia tętniczego, rytm snu i czuwania, a nawet nasz apetyt i samopoczucie. Zegar biologiczny. Nieważne, jaki jest nasz plan dnia. Nasz organizm i tak się mu podporządkowuje.
Kiedy najkorzystniej pracować, uczyć się albo załatwiać sprawy wymagające koncentracji umysłu? Kiedy jest odpowiednia pora na przyjmowanie leków, wizytę u dentysty, jedzenie, czy seks? Wcale nie mówi nam o tym godzina, a działający w każdym z nas zegar biologiczny. Jeśli dosśosujemy się do jego rytmu, będziemy funkcjonowali efektywniej. Na szczęście niemal u każdego z nas ten wewnętrzny zegar tyka podobnie. Czyli dokładnie jak? Gdzie się mięsci? I jak wsłuchać się w jego głos? O tym porozmawiamy już za chwilę. Gośćmi programu będą: Ewa Wachowicz, prezenterka i producentka telewizyjna i prof. Marian Lewandowski, Kierownik Zakładu Neurofizjologii i Chronobiologii w Instytucie Zoologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Oto, co na temat zegara biologicznego mówił w rozmowie z Sylwią Paszkowską prof. Marian Lewandowski:
Zegar biologiczny to jest urządzenie, które mamy w głowie, a dokładnie w mózgu. Główny zegar jest bardzo mały, gdyż ma 1 mm w osi poziomej a 0,5mm w osi pionowej. Niesłychanie mała struktura zbudowana z małej liczy komórek jak na mózgowie i to ona właśnie decyduje o naszych rytmach biologicznych. To urządzenie napędza się samo, dlatego nazywane jest generatorem ale musi on być zsynchronizowany. Tą rytmiczną aktywność synchronizują różne czynniki, jednym z nich jest światło. Zmiana dnia na noc i nocy na dzień jest najważniejszym czynnikiem synchronizujący pracę tego generatora. Oprócz światła takimi równie ważnymi czynnikami są czynniki nieświetlne. Zaliczamy do nich wszystko ,co jest poza światłem np. naszą codzienną aktywność, interakcje socjalne. Wydaje się, że te czynniki są nawet ważniejsze niż światło.
Współczesny człowiek zaburza funkcjonowanie tego synchronizatora, gdyż jesteśmy pokoleniem, które przez 7 dni w tygodniu chce pracować przez 24h. Działamy wbrew naszemu zegarowi biologicznemu, co niekorzystnie wpływa na nasze samopoczucie. W konsekwencji możemy odczuwać różne dolegliwości, choroby a w skrajnych przypadkach, jeśli pozbawimy zwierzęta snu, na ludziach tego oczywiście nie robiono, to te zwierzęta, mimo że są aktywne, pobierają pokarm, to po jakimś czasie umierają.
Kiedyś ludzie żyli bardziej w zgodzie z naturą,w stawali wcześnie, byli tzw. skowronkami. Dzisiaj coraz więcej osób chce żyć w trybie wieczornym, który generalnie jest niekorzystny dla naszego organizmu. Sowy to są tzw. ekstrawertycy, szybciej popadają w negatywne emocje, gorzej się wysypiają, działają wbrew naturze i zegarowi biologicznemu, który dość sztywno ustala zasady swojej pracy.
W naszym życiu na wszystko jest właściwa pora i właściwy czas. Możemy rozpisać sobie taki idealny dzienny chronotyp. Jeśli przyjmiemy, że budzimy się o 6.00 rano, gdzieś koło 10.00-11.00 osiągamy maksimum intelektualne. Ale tutaj mówimy o chronotypie naturalnym, o osobie, która jest skowronkiem, bo jeśli wybudzimy sowę o 8.00 ona będzie niezadowolona i zła. Trzeba pamiętać, że po wybudzeniu organizm potrzebuje dużo energii, więc trzeba spożyć spore śniadanie, gdyż pokarm zostanie zamieniony w energię a nie w tłuszcz, jak to się dzieje wieczorem. Kiedy ok. 11.00 osiągamy maksimum intelektualne, wtedy najwięcej przyswajamy w tzw. pamięci krótkotrwałej, czyli najlepiej się uczymy. Ok godz. 12.00 znów nasz organizm domaga się pożywienia, u zwierząt czy niemowląt dobrze to widać, gdyż domagają się wtedy pożywienia. Dorosły człowiek nie może tego manifestować gdyż jest w pracy, na wykładzie, dlatego maskuje swoje naturalne, rytmiczne zachowanie żeby przetrwać codzienne życie a to jest bardzo niezdrowe. Maskowanie ma wyraźne przełożenie także w rytmie snu i czuwania. Kiedy jesteśmy na wakacjach lub mamy długi weekend i nie musimy iść do pracy to rytm snu i czuwania nie jest jednofazowy, nie występuje tylko w nocy i nasz organizm co 4h domaga się snu, jednak my maskujemy tę fizjologiczna potrzebę. Często mówi się, że popołudniowa drzemka to efekt napełnionego żołądka albo lenistwa, nieprawda, to jest potrzeba fizjologiczna. Po godzinie 12.00 sprawność intelektualna nam trochę spada, ale o 17.00 znów wzrasta, pojawia się kolejna drzemka i w miarę upływu doby, gdy zbliżamy się ku wieczorowi nasz organizm domaga się snu. Zasypiamy a nasz sen zmienia się nad ranem z rytmu wolnofalowego, najbardziej regenerującego dla organizmu, w rytm fal krótkich w tzw. sen REM. W tej fazie snu mamy marzenia senne, jest to faza najbardziej aktywna, wtedy też osiągamy minimum temperatury ciała. Budzimy się i cykl się powtarza.
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
08:02
Jak narodził się pomysł Pól Nadziei?
-
07:25
Pożar samochodu w Krakowie. Jedna osoba nie żyje
-
06:59
Order Virtuti Militari na aukcji?
-
06:21
Spokojny, wiosenny piątek w Małopolsce
-
22:30
Co się stanie po Iranie?
-
21:38
Radio Kraków i rozgłośnie regionalne łączą siły z Mediami Watykańskimi. Umowa podpisana
-
19:24
19 marca imieniny obchodzi Józef – patron miasta Krakowa!
-
18:46
Polacy „wysuszają” słowackie stacje? Ekspert: to nie ma sensu
-
17:50
Dzieci odkrywają historię swoich rodzin. Nawet 13 pokoleń wstecz
-
16:56
Mapping na ociosie na podstawie rycin. Wielicka kopalnia z kolejną atrakcją
-
16:48
Koniec galerii w Krakowie. Krokus do wyburzenia, mieszkańcy protestują
-
16:44
Bili się w centrum Krakowa, są już w policyjnym areszcie
-
15:53
Oto „Gniady” - najnowszy nabytek Muzeum Lotnictwa Polskiego
-
15:25
Owad czeka na swoją kolej
-
15:21
Co się stało w tunelu na Zakopiance? Wprowadzono ograniczenie prędkości
-
14:51
„Nie da się tu żyć”. Mieszkańcy walczą z hałasem, urzędnicy mówią: problemu nie ma
-
14:31
Muralowy "serial na Węgierskiej" w Nowym Sączu powraca. Mgr Mors: będzie trochę pikanterii i refleksji
-
14:11
Poezja to tajemnica
-
17:50
Czas na rozliczanie PIT. O czym powinniśmy pamiętać