W audycji „Wieczorna Terapia” rozmawiamy o zjawisku people pleasera, czyli o osobach, które za wszelką cenę starają się być miłe, uległe i pomocne – nawet kosztem samych siebie. Skąd bierze się potrzeba ciągłego dogadzania innym? Czy to kwestia wychowania, lęku przed odrzuceniem, niskiej asertywności, a może strategia radzenia sobie w relacjach? Gdzie przebiega granica między zdrową ugodowością a zachowaniem, które prowadzi do frustracji, utraty własnych granic i narastającego napięcia? Zastanawiamy się, kiedy „bycie grzecznym” pomaga budować relacje, a kiedy zaczyna szkodzić – nam i naszym bliskim. Jakie konsekwencje może mieć tłumienie sprzeciwu oraz czy wybuch bywa czasem początkiem zdrowej zmiany. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy o granicach, autentyczności i odwadze bycia sobą. Wioletta Gawlik i Marcin Szafrański.
People pleaser. Kiedy bycie miłym przestaje służyć
People pleaser to osoba, która stara się być miła, uległa i pomocna nawet wtedy, gdy odbywa się to kosztem jej własnych potrzeb. Skąd bierze się ta postawa i kiedy zaczyna szkodzić?
Marcin Szafrański zwraca uwagę, że samo pojęcie jest nieprecyzyjne. W psychologii nie funkcjonuje jako jednoznaczna kategoria, a pod hasłem people pleasing kryją się różne zjawiska: od ugodowości, przez brak asertywności, po strategie budowania relacji czy unikania konfliktu.
„Ja też do końca nie wiem, o czym mówimy” – przyznaje, podkreślając, że wiele zależy od kontekstu i motywacji.
Posłuchaj rozmowy:
Grzeczność czy lęk przed odrzuceniem?
Często people pleasing tłumaczy się niskim poczuciem własnej wartości. Szafrański nie uważa jednak, że to reguła. Jego zdaniem takie zachowania mogą wynikać zarówno z potrzeby akceptacji, jak i z przekonania, że „bycie dobrym dla innych” buduje własną wartość.
Tu prosta droga prowadzi do wychowania do grzeczności. Dzieci słyszą „bądź grzeczny”, ale rzadko dowiadują się, co to dokładnie znaczy. Uczą się raczej, że pewnych rzeczy „nie wypada” mówić, nawet jeśli są prawdziwe. Z jednej strony to element socjalizacji, z drugiej – może utrudniać wyrażanie sprzeciwu i stawianie granic w dorosłym życiu.
People pleasing staje się problemem wtedy, gdy człowiek czuje wewnętrzny zgrzyt – zachowuje się miło, ale wbrew sobie.
Kiedy napięcie narasta
Jeśli ktoś stale przekracza własne granice, może narastać frustracja, złość czy poczucie niesprawiedliwości. Długotrwałe tłumienie emocji bywa obciążające psychicznie i relacyjnie. Szafrański zauważa, że paradoksalnie wybuch nie zawsze jest czymś złym.
„Tupnięcie nogą jest super” – mówi, wskazując, że czasem wyraźny sprzeciw jest początkiem zmiany i odzyskiwania sprawczości.
Zamiast wychowywać do bezwzględnej grzeczności, proponuje coś innego: budowanie relacji opartych na szczerości i jasnym komunikowaniu potrzeb.
„Nie wychowujmy do grzeczności. Wychowujmy się do tego, żeby być w dobrych relacjach” – podsumowuje.
Radio Kraków informuje,
iż od dnia 25 maja 2018 roku wprowadza aktualizację polityki prywatności i zabezpieczeń w zakresie przetwarzania
danych osobowych. Niniejsza informacja ma na celu zapoznanie osoby korzystające z Portalu Radia Kraków oraz
słuchaczy Radia Kraków ze szczegółami stosowanych przez Radio Kraków technologii oraz z przepisami o ochronie
danych osobowych, obowiązujących od dnia 25 maja 2018 roku. Zapraszamy do zapoznania się z informacjami
zawartymi w Polityce Prywatności.