-
W Małopolsce doszło do kolejnego ataku wilków – tym razem na stado danieli w prywatnej hodowli w gminie Tuchów, a gmina wydała ostrzeżenie dla mieszkańców.
-
Wilk jest „szczytowym drapieżnikiem” i pełni kluczową rolę w regulowaniu populacji dużych zwierząt roślinożernych, co sprzyja kondycji lasów i wzrostowi bioróżnorodności.
-
Gatunek jest w Polsce ściśle chroniony, a decyzje o odstrzale – jeśli zapadają – dotyczą pojedynczych przypadków i są wydawane m.in. w sytuacji zagrożenia dla ludzi lub zwierząt gospodarskich.
-
Spotkanie wilka w naturze jest rzadkie, bo zwierzę zwykle unika człowieka; ekspert podkreśla, że większym zagrożeniem mogą być wilki chore lub dokarmiane przez ludzi.
-
Właściciele zwierząt powinni zachować szczególną ostrożność – m.in. zabezpieczać zwierzęta na noc i nie puszczać psów luzem w lesie, bo wilk może potraktować psa jak zdobycz.
- A
- A
- A
Wilki w Małopolsce coraz bliżej ludzi? Naukowiec: problemem bywa dokarmianie i choroby
Wilki zaatakowały stado danieli w prywatnej hodowli w gminie Tuchów, a samorząd ostrzegł mieszkańców, by na noc zabezpieczali zwierzęta. Dr inż. Marcin Przybyło z Uniwersytetu Rolniczego tłumaczy, dlaczego wilk jest ważny dla przyrody, a jednocześnie może stanowić realne zagrożenie dla hodowli.Wilki zaatakowały daniele w Małopolsce. Gmina ostrzega mieszkańców
W Małopolsce odnotowano kolejny przypadek ataku wilków na zwierzęta w hodowli. Tym razem drapieżniki zaatakowały stado danieli w prywatnej hodowli na terenie gminy Tuchów. Samorząd wydał ostrzeżenie dla mieszkańców posiadających zwierzęta domowe i gospodarskie, apelując, by szczególnie nocą zabezpieczać je w zamkniętych pomieszczeniach.
To nie pierwsza taka sytuacja w regionie – w ubiegłym roku wilki atakowały m.in. barany i sarny w gminach Rzepiennik Strzyżewski, Ryglice oraz w gminie Grybów w powiecie nowosądeckim.
Dlaczego wilk jest tak ważny w przyrodzie?
Jak podkreśla dr inż. Marcin Przybyło z Uniwersytetu Rolniczego, wilk jest „niezwykle ważnym zwierzęciem” w naszych ekosystemach. Przede wszystkim pełni rolę szczytowego drapieżnika, który reguluje populacje dużych zwierząt roślinożernych.
Ekspert zwraca uwagę, że bez wilków – lub bez „sztucznej regulacji” prowadzonej przez człowieka – zbyt liczne populacje kopytnych mogą szkodzić lasom, a także samej kondycji zwierząt. W takich stadach trudniej o naturalną selekcję, przez co populacje mogą stawać się słabsze.
W miejscach, gdzie wilk występuje, „bioróżnorodność zdecydowanie się zwiększa”. Dr Przybyło przywołuje też przykłady z Europy oraz Parku Yellowstone w USA, gdzie po powrocie wilków wzrosła różnorodność gatunków – m.in. ptaków – także dlatego, że wilk ograniczał liczebność mniejszych drapieżników, takich jak lisy.
Ochrona wilka i odstrzały: „to są pojedyncze przypadki”
Temat ataków wilków często wywołuje emocje i pojawiają się głosy o odstrzale. W Polsce wilk jest jednak gatunkiem ściśle chronionym. Jak tłumaczy dr inż. Marcin Przybyło, jeśli decyzje o odstrzale zapadają, dotyczą „pojedynczych przypadków” i są wydawane przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska na wyraźne wnioski – np. w sytuacji obaw o zagrożenie życia człowieka lub zwierząt gospodarskich.
Ekspert zaznacza też, że ochrona wilka nie jest wyłącznie sprawą jednego państwa, bo zwierzęta te migrują i „nie znają granic państwowych”. Dlatego znaczenie mają także decyzje podejmowane w krajach sąsiednich, gdzie odstrzały bywają prowadzone na większą skalę.
Czy wilk jest groźny dla człowieka? Spotkanie w lesie zwykle jest rzadkie
Choć wilk budzi lęk, w praktyce spotkanie go w naturalnym środowisku jest trudne. Dr Przybyło mówi, że mimo prób obserwacji w miejscach o dużym zagęszczeniu wilków „nigdy nie udało mu się zobaczyć wilka w środowisku naturalnym” – zwierzę zwykle wcześniej usłyszy lub wyczuje człowieka i ucieknie.
Ekspert podkreśla, że dokumentowanych przypadków ataków wilków na człowieka jest niewiele i w większości dotyczyły one osobników chorych, np. zarażonych wścieklizną. W jego ocenie wilk „nie stanowi większego zagrożenia” niż „wataha wałęsających się, zdziczałych psów”.
Jednocześnie zaznacza, że wilki mogą być poważnym zagrożeniem dla zwierząt gospodarskich.
Hodowcy też muszą być słyszani. „Ich głos musi być brany pod uwagę”
Dr inż. Marcin Przybyło mówi w rozmowie o swoim „ambiwalentnym stosunku do wilków”. Z jednej strony – jako biolog i osoba zaangażowana w ochronę gatunków – chce, aby wilków było dużo i aby populacja była zdrowa. Z drugiej – jako hodowca i osoba, która widziała skutki ataków – podkreśla realne obawy ludzi mieszkających blisko terenów, gdzie wilki występują.
Jak zauważa, osoby mieszkające w miastach często nie mają bezpośredniego kontaktu z hodowcami, a dla nich zwierzęta gospodarskie także są ważne. Dlatego – jak mówi ekspert – „ich głos na pewno musi być brany pod uwagę” w dyskusjach o ochronie wilka w Polsce.
Co robić, gdy zobaczymy wilka? I dlaczego pies w lesie powinien być na smyczy
Jeśli dojdzie do spotkania wilka, podstawowa rada jest prosta: wycofać się i nie próbować nawiązywać kontaktu. Szczególną ostrożność należy zachować podczas spaceru z psem.
Dr Przybyło podkreśla, że w lesie „jesteśmy gośćmi” i nie popiera puszczania psa luzem. Chodzi nie tylko o możliwość przenoszenia chorób przez psy, ale też o ryzyko, że wilk potraktuje psa jak inne zwierzę.
Jak mówi ekspert:
Was może wilk nie zaatakować, ale z waszym psem już może być zupełnie inaczej.
Zwierzęta coraz bliżej domów. Ekspert: problemem są m.in. śmieci
Dr Przybyło zwraca uwagę na rosnący problem dzików, które jako wszystkożerne świetnie wykorzystują to, co zostawiamy w koszach na śmieci, przy domach czy w kompostownikach.
Jego zdaniem takich sytuacji może być więcej – bo coraz więcej gatunków, nie tylko ptaków, korzysta z naszej obecności i łatwo dostępnego pożywienia.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
20:53
Dawid Kubacki zapalił znicz olimpijski w Zakopanem
-
20:00
Wilki w Małopolsce coraz bliżej ludzi? Naukowiec: problemem bywa dokarmianie i choroby
-
18:35
Daniel Laszkiewicz: Życzyłbym sobie drugiej hali przy Siedleckiego
-
18:22
Rosyjski szpieg w MON zatrzymany. „To nie Bond” – jak dziś działa wywiad
-
17:16
Ponad tysiąc nietoperzy w jaskiniach Ojcowskiego Parku Narodowego
-
16:35
Zniknęła tablica pamięci w Rajsku. Policja szuka sprawcy
-
16:33
Serial, który poruszył miliony. Biblista o prawdzie i fikcji w „The Chosen”
-
16:23
Wody Polskie: stawy w Masłomiącej nadal są niszczone
-
15:29
Mediolan-Cortina 2026: czy to będą "polskie" igrzyska? Analiza szans medalowych
-
15:06
Kraków. Zaginęła 47-letnia Patrycja Seweryn
-
15:00
Zamknięcie przejazdu w Zatorze. Nowy etap prac przy budowie obwodnicy
-
14:58
Alergen czy patogen? Skąd biorą się alergie? Korepetycje z edukacji zdrowotnej. Lekcja 17
-
14:27
Grypa uderza w Małopolskę. Ponad 26 tysięcy zachorowań w styczniu
-
14:12
Koniec nocnych kolejek przed Muzeum Auschwitz? Nowe zasady od marca
-
13:28
Festiwal Zaczarowanej Piosenki znów zagości na Rynku Głównym w Krakowie!