Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłanką PiS, Urszulą Rusecką.
Wczoraj po raz pierwszy od dłuższego czasu nie odnotowaliśmy spadku liczby nowych zakażeń wirusem. W Europie rozprzestrzenia się wariant delta. Czego oczekuje pani teraz od Ministerstwa Zdrowia?
- Reakcja powinna być wśród nas, mieszkańców. Powinniśmy dążyć do tego, żeby jak najwięcej osób się zaszczepiło. To promocja szczepień, uświadamianie ludzi, jakim dobrodziejstwem są szczepionki. Wiemy z badań, że podwójne zaszczepienie się zmniejsza ryzyko ciężkiego zachorowania. Wirus mutuje, szuka nowych organizmów, na których może przetrwać. Ważne jest, żebyśmy się przygotowali do kolejnej fali. Ona ma być na koniec sierpnia lub we wrześniu. Nie powinniśmy się uśpić, że były spadki. Od wczoraj już nie notujemy spadków. Jest constans. W wakacje ważne jest szczepienie. Polska nie jest samotną wyspą. Ludzie jeżdżą.
W Małopolsce mamy gminy z niewielkim odsetkiem osób zaszczepionych. Na kolejny weekend planowana jest akcja szczepień w pobliżu kościołów w tych gminach. To zadziała?
- Jest ważna rola episkopatu. Księża powinni apelować o szczepienie. Każda promocja jest ważna. Rząd uruchomił bonusy, loterię. Teraz można się szczepić w dowolnym miejscu. Można na wakacjach podejść, zapytać. Jest szybka rejestracja. Około 15 milionów Polaków zaszczepiło się dwiema dawkami, ale to mało. Potrzebujemy 60-70% osób zaszczepionych. Wszystkie ręce na pokład. Szczepionki są dobrodziejstwem nauki i medycyny. One chronią od ciężkiego przebiegu choroby. Sceptykom proponuję rozmowę z osobami, które ciężko przeszły Covid. Wśród parlamentarzystów są takie osoby. Oni powinni dawać świadectwo.
Kiedy do Sejmu trafią projekty ustaw związane z nowym systemem podatkowym, opisanym w Polskim Ładzie?
- Zmiana podatków musi nastąpić od 1 stycznia 2022 roku. Żeby zmiany podatkowe mogły się wtedy zacząć, lada moment spodziewamy się tej ustawy w Sejmie. Za tydzień jest posiedzenie, potem jeszcze 11 sierpnia kolejne. Muszą zadziałać wszystkie założenia Polskiego Ładu. To kompleksowa strategia przezwyciężenia skutków pandemii. To musi być obłożone ustawami. Będzie ich około 150. Parlamentarzyści PiS są gotowi do pracy. Jedna z pierwszych ustaw ws. podatków trafi do Sejmu jeszcze w sierpniu, może na początku września.
Co z Porozumieniem, które niechętnie patrzy na część zmian w prawie podatkowym?
- To niezrozumienie tego, co przyniosą nam te zmiany podatkowe. One będą korzystne dla większości Polaków. Polska musi się rozwijać szybko. Korzystajmy wszyscy ze wzrostu gospodarczego i rozwoju kraju. Nasi koalicjanci przygotowują poprawki, swoje pomysły do Polskiego Ładu. Tylko Zjednoczona Prawica jest w stanie tak konstruktywny program dla Polaków przedstawić. Mam nadzieję, że nasi koalicjanci zagłosują za.
Pani najbliższa jest polityka społeczna. W Polskim Ładzie jest strategia demograficzna do roku 2040. Co będzie warunkiem podniesienia dzietności do poziomu zastępowalności pokoleń?
- Zastępowalność pokoleń to trudne wyzwanie dla Polski i Europy. Spadki w naszym kraju, gdy zgony przekroczyły urodzenia, to rok 2002. Strategia demograficzna to pierwszy w Polsce dokument, który pozwala się zmierzyć z niekorzystnymi trendami. Jest zdiagnozowanych 10 obszarów, które wpływają na decyzję, że młodzi nie decydują się na posiadanie dzieci. W ankietach 98% społeczeństwa deklaruje, że chce mieć dzieci. Co zrobić, żeby pomóc w tym? Takich obszarów jest wiele. To zabezpieczenie finansowe rodzin. Jeśli chodzi o strategię demograficzną, ona jest połączona z Polskim Ładem. Są rozwiązania, które pozwolą na to, żeby wspierać rodziny.
To nie tylko pieniądze. Widzimy, że program 500+ nie stał się programem prodemograficznym.
- Same finanse nie spowodują zwiększonej dzietności. W roku 2015 ta zastępowalność to było 1,24. Był wzrost w 2017, 2018 do 1,45. Żeby była zastępowalność pokoleń, musi być współczynnik 2,1. Statystyki przed 500+ były jednak dużo gorsze. Kobiety, które były z wyżu, kończy się dla nich okres, kiedy mogą mieć dzieci. Wiele czynników zadziałało, że skutek demograficzny 500+ nie zadziałał. Obok 500+ muszą być inne mechanizmy z Polskiego Ładu. To chociażby potrzeby mieszkaniowe rodzin. To bardzo ważny element. To popularyzacja kultury sprzyjającej rodzinie. Musi być promocja wartości rodzinnych.
Poparła pani profesora Wiącka, jako kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich. Część posłów Zjednoczonej Prawicy wstrzymała się jednak od głosu. Czym panią przekonał profesor Wiącek?
- Musieliśmy wyjść z tego impasu. 6 razy głosowaliśmy na kandydata na RPO. Po wywiadach pana profesora wydaje się, że będzie to dobra kandydatura. Stąd moja decyzja. Ujęła mnie wypowiedź pana profesora po tym, jak wybraliśmy panią senator Staroń. Wtedy pan profesor powiedział, że wygrała demokracja. Uznał to, że taki był wybór. Do tego inne wypowiedzi i działania skłoniły mnie do poparcia tej kandydatury.