Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z posłanką PiS, Urszulą Rusecką.
Mateusz Morawiecki powinien zdymisjonować szefa MSWiA? Joachim Brudziński mówił w Sejmie, przy okazji wyjaśnienia okoliczności śmierci prezydenta Gdańska, że zabrakło wymiany informacji między służbami. On sam oddał się w ręce premiera.
- Słyszeliśmy te słowa ministra Brudzińskiego. Ja mam poczucie, że minister jest dobrym ministrem. Takie sytuacje zdarzają się na świecie. Skłoniłabym się do tego, żeby poczekać na wyjaśnienia wszystkich służb. One ustalą co się wydarzyło, jak było w więzieniu ze Stefanem W. Dłuższy czas w więzieniu spędził Stefan W. za poprzedniej władzy. Musimy jednak uderzyć się w piersi i analizować to. Także chodzi o zabezpieczenie imprezy masowej. Dlaczego to nie była impreza masowa? Jestem przeciwniczką szybkiej zmiany prawa. Być może są narzędzia, ale prawo nie jest przestrzegane? Czasem z bylejakości, czasem z oszczędności.
Kwestia odpowiedzialność karnej to sprawa jasna. Zostaje jednak odpowiedzialność polityczna. Minister Brudziński jako jedyny wysłał sygnał, że jest gotowy na poniesienie takiej odpowiedzialności. Pamiętamy zdymisjonowanie szefa resortu sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego przez Donalda Tuska, gdy doszło do samobójstwa w celi. Za to minister nie odpowiadał, ale polityczną odpowiedzialność poniósł.
- Tak. Dlatego minister Brudziński oddał się do dyspozycji premiera. Zdecyduje premier.
Na ile opublikowane przez Gazetę Wybroczą nagrania z udziałem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego są problemem dla Zjednoczonej Prawicy?
- Mamy rok wyborczy. PiS jest przedmiotem ataku Gazety Wyborczej od zawsze. Ta narracja, która się wytworzyła przed publikacją, miała służyć wzrostowi popularności Gazety i większej sprzedaży. Te taśmy były szumnie zapowiadane. W tych taśmach jednak nic nie ma. Ostatnia informacja jest taka, że została nagrana pani kanclerz Merkel z premierem Włoch w Davos. To była rozmowa, którą odbył premier Kaczyński, prywatna, merytoryczna. Wyłania się inny obraz premiera, niż to, co chciały kreować nieprzychylne media. On zna się na ekonomii, prawie.
Nawet wicepremier Jarosław Gowin zauważył, że to były negocjacje biznesowe. Z uznaniem mówił o talentach Jarosława Kaczyńskiego. Zostaje jednak pytanie o styk świata biznesu i świata polityki.
- On zawsze jest. Naiwni myślą, że nie ma tego styku. Skupiłabym się na tym, co podał GUS. Mamy wzrost PKB, jesteśmy rozwiniętą gospodarką. Gdy PiS dochodził do władzy, mówiło się o socjalnej grupie, że będziemy tylko rozdawać. Dajemy środki, programy społeczne, ale oprócz tego rośnie gospodarka. Jesteśmy na 3. miejscu w Europie pod względem PKB.
Bulwersuje afera z wołowiną z nielegalnego uboju. Mówili o tym kilka dni temu dziennikarze Superwizjera TVN. Sprawa ma ciąg dalszy. W jednym z zakładów przetwórstwa mięsa w powiecie nowosądeckim odnaleziono 2 tony mięsa z chorych i padłych krów. Mięsa, które pewnie zdążyło się już rozjechać po małopolskich sklepach.
- Straszna i przerażająca informacja. Nie powinno do tego dochodzić. Tu kolejne służby zawiodły. Dziwi, że redaktorzy Superwizjera kilka miesięcy czekali z tą informacją. To granie zdrowiem i życiem ludzi. Powinno to być jak najszybciej ujawniane. Służby powinny o tym wiedzieć. Uderza to w nasz eksport. Ta sprawa musi być dogłębnie zbadana. Po audycji Superwizjera stacje z Anglii i Francji pokazały sytuację z polską wołowiną.
W poniedziałek w Polsce mają pojawić się inspektorzy z Komisji Europejskiej. Obawia się pani, że to może uderzyć w eksport wołowiny do krajów UE? Ta wołowina z nielegalnego uboju miała trafić do 10 krajów z UE.
- Na pewno to poważny problem. Obawiam się. Nasza produkcja rolna jest na celowniku. Jest konkurencja. My musimy dbać. Ten eksport to duże źródło dochodu.
Dzisiaj Senat ma zająć się między innymi ustawą o programie „Mama 4+”. Ustawą, którą senacka komisja zarekomendowała bez żadnych poprawek. Ma ona zagwarantować minimalną emeryturę kobietom, które urodziły co najmniej czwórkę dzieci. Nawet jeśli nie miały żadnego stażu pracy. To zachęci kobiety, żeby więcej dzieci się w Polsce rodziło?
- Ja chcę sięgnąć do samej ustawy i do tego, dla kogo kierowana jest ta ustawa. Ona jest skierowana dla pań, które urodziły się przed 1 stycznia 1949 roku. To starsze panie. One należały do innego systemu emerytalnego, który był przed 1999 rokiem. Teraz mamy system zabezpieczenia społecznego zdefiniowanej składki. Ten system już wspiera rodzicielstwo. Ta ustawa ma wyrównać różnice. Nie mówię, że ona jest doskonała. Wiele można mówić. PiS realizuje swoje postulaty. Zapowiedział to w kwietniu premier. Tych pań jest ponad 80 tysięcy. Od 1 marca będą się mogły starać o świadczenie wynoszące 1100 złotych brutto. To osoby, które nigdy nie pracowały. To około 60 tysięcy osób, lub osoby, które pracowały, ale brakuje im lat pracy do najniższej emerytury.
Ta ustawa ma załatać pewną lukę, która pozbawiła świadczenia kobiet, które już te dzieci odchowały? Instrumentem prodemograficznym rządu zostaje program 500+?
- Tak. Są też inne programy. Dodatkowe środki na budowę żłobków też są. Demografia jest bardzo ważna. Wrócę do programu Mama 4+. Wyjaśnię jak teraz mamy są zabezpieczone. Mamy, które są na urlopie obecnie, przez okres urlopu macierzyńskiego, potem mają 3 lata urlopu wychowawczego. Składki wtedy odprowadza budżet państwa. Jak mama urodzi 4 dzieci w okresie co 4 lata, daje to 16 lat okresu, gdzie składki są odprowadzane. Wspomnę, że kobiety, dla których jest ten program, pochodzą głównie ze wsi. Tam nie było żłobków, przedszkoli.
Teraz zmiany w kodeksie wyborczym. Podwójne komisje będą częściowo zlikwidowane. Zostaną przy wyborach samorządowych, ale już nie przy wyborach do Sejmu, Senatu, Parlamentu Europejskiego i prezydenckich. Skąd ta zmiana?
- Pewne rzeczy wychodzą w praktyce. To się pewnie nie sprawdziło. Trudno było zebrać składy dwóch komisji. Do tego zmiany w kodeksie wyborczym wynikają z luki prawnej. Osoby skazane wyrokiem prawomocnym nie mogą objąć funkcji włodarza miasta.
3 lutego będzie konwencja założycielska nowego ugrupowania Roberta Biedronia. W ostatnim sondażu to ugrupowanie zdobywa 10% głosów. Kto powinien się bardziej tej nowej partii obawiać? Zjednoczona Prawica czy Koalicja Obywatelska?
- Nowoczesna i PO. Na pewno nowe ugrupowanie po lewej stronie będzie kierowane do tego elektoratu. Zobaczymy jednak.