Radio Kraków
  • A
  • A
  • A
share

Trzecia Europa „systemem Becka” – Józef Beck cz. 4

„Wizja zbudowania pod egidą Polski systemu międzymorskiego należy do najważniejszych pomysłów Becka „ – piszą autorzy biografii ministra spraw zagranicznych II RP. Na czym polegała idea Trzeciej Europy, jakie miała szanse realizacji w okresie międzywojennym i jakie korzyści miała przynieść Polsce o tym w Kole kultury rozmawiali prof. Marek Kornat z Instytutu Historii im. Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk, wykładowca na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz prof. Mariusz Wołos z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie i Instytutu Historii PAN w Warszawy. Program prowadziła Jolanta Drużyńska.

Na dziedzińcu wawelskim widoczni ministrowie spraw zagranicznych: Polski Józef Beck (w środku), Węgier Koloman Kanya (pierwszy z lewej) oraz członkowie węgierskiej delegacji. 1938 r. Foto. NAC

J. Drużyńska rozmawia z M. Kornatem i M. Wołosem


Idea Trzeciej Europy – obok tej zachodniej (demokratycznej) i niemiecko-włoskiej (faszystowskiej i nazistowskiej) – była „systemem Becka” , jak powiedział Alan Palmer (brytyjski historyk przyp. JD).
Oczywiście koncepcja Trzeciej Europy wpisuje się w utrwalone dążenia polskiej myśli politycznej z czasów poprzedzających siedmiolecie Becka, czyli sprzed 1932 roku […] Wychodząc z przesłanek o potrzebie ugruntowania niepodległości Polski, rozwiązaniem logicznym wydawało się poszukiwanie sojuszników regionalnych, którzy chcieliby opierać się Niemcom i nie ulegać Sowietom. W konkretnych uwarunkowaniach końca lat trzydziestych realizacja projektu Trzeciej Europy prowadziła do odcięcia Rosji od Czechosłowacji, będącej wedle Becka jej „lotniskowcem” w środku kontynentu.

[…]

Minister spraw zagranicznych Polski Józef Beck na śniadaniu w pałacu królewskim. Obok widoczni: rumuński następca tronu książę Michał i minister spraw zagranicznych Rumunii Victor Antonescu. 1937 r. Foto. NAC

Wydaje się, że stosunek Becka do sprawy terytorialnych zmian w Europie dałoby się streścić następująco: po pierwsze Polska nie jest i nie będzie inicjatorem wykreślania na nowo granic, ale są granice i istnieją państwa, które nie mają przyszłości; a po drugie, jeżeli dojdzie do uruchomienia procesu zmian terytorialnych w Europie, trzeba próbować doprowadzić do osiągnięcia wspólnej granicy z Węgrami. „Europa środkowa potrzebuje takiego uregulowania swych problemów, aby nie było ono stworzeniem nowego prowizorium, lecz solucją przynajmniej na jedną generację „ - stwierdził polski minister spraw zagranicznych w rozmowę z królem Rumunii Karolem II 19 października 1938 roku. Nie były to słowa rzucone przypadkiem, lecz streszczały długotrwale przemyślenia ministra.

[…]

Należy uznać za okoliczność tragiczną, że polskie usiłowania stworzenia systemu Międzymorza albo było skazane na klęskę, albo mogło dokonać się kosztem Czechosłowacji i bez jej udziału”.

(„O porozumienie polsko-rumuńsko-węgierskie i Trzecią Europę” w : M. Kornat, M. Wołos „Beck. Biografia”,2021 )




jd

Autor:
Jolanta Drużyńska

Wyślij opinię na temat artykułu

Najnowsze

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię