Surowica to osocze krwi pozbawione fibrynogenu, czyli jednego z białek odpowiedzialnych za krzepnięcie. Jest to płynna frakcja krwi, w której znajdują się m.in. przeciwciała. W praktyce klinicznej pojęcie "surowica" odnosi się jednak do preparatów leczniczych zawierających gotowe, specyficzne przeciwciała skierowane przeciwko konkretnym toksynom lub antygenom. I właśnie ta specyficzność ma kluczowe znaczenie. Przeciwciała nie są uniwersalne. Mogą to być na przykład toksyny zawarte w jadzie żmii, pająka czy innego jadowitego zwierzęcia. Dlatego w szpitalach znajdują się różne rodzaje surowic: surowica przeciw jadowi żmii zawiera inne przeciwciała niż surowica przeciw toksynom egzotycznych gadów czy pająków.
Jeżeli kogoś ugryzie żmija i nie pojedzie on do szpitala, to toksyny mogą zrobić lekkie spustoszenie w organizmie. Wysoka gorączka, martwica tkanek i przez dwa/trzy tygodnie będzie czekał, aż organizm wytworzy przeciwciała na toksyny. By oszczędzić tego ugryzionej osobie, podaje się jej surowicę, czyli gotowe przeciwciała – mówi Jakub Kręgiel.
Podanie surowicy sprawia, że organizm dostaje gotowe przeciwciała, które natychmiast zaczynają neutralizować toksyny. Dzięki temu nie trzeba czekać, aż układ odpornościowy sam rozpocznie produkcję przeciwciał, a skutki zatrucia są znacznie łagodniejsze lub nie pojawiają się wcale. Zasada ta dotyczy nie tylko żmii, lecz także innych jadowitych zwierząt, takich jak tarantule czy rzadkie, ale wyjątkowo toksyczne jaszczurki pokroju helodermy meksykańskiej. Bardzo ważne jest, by surowica zawsze była dopasowana do konkretnej toksyny.
Korepetycje z edukacji zdrowotnej na antenie Radia Kraków w każdą środę o godzinie 9:20.