Sprawa jest poważniejsza, niż mogłoby się wydawać. Nie chodzi o to, że gracze są naiwni. Wręcz przeciwnie, gracze to jedna z najbardziej świadomych technicznie grup. Problem w tym, że w grach, w przeciwieństwie do politycznych debat, mamy do siebie gigantyczne zaufanie. Kiedy wchodzimy do gry, żeby się odstresować, nasz wewnętrzny strażnik idzie po prostu na drzemkę, a wtedy do akcji wchodzą twórcy tacy jak rosyjskie studio SPN.
Już w maju 2025 roku na popularnej platformie Steam pojawiła się ich taktyczna gra akcji. Hasło reklamowe? Historia taka, jaka jest. Brzmi rzetelnie, prawda? Tyle że ta historia to starannie spreparowana wizja inwazji na Ukrainę, pisana pod dyktando rosyjskich weteranów.
Eksperci z NASK jasno wskazują, że to jest narzędzie propagandowe, które pod płaszczykiem realizmu przemyca narrację o operacji specjalnej. Grasz, uwalniasz zakładników, wykonujesz misje, a w międzyczasie twoja głowa nasiąka przekazem, że to co robi agresor, jest po prostu konieczne i słuszne.
To jednak nie tylko same gry. Prawdziwa kuchnia dezinformacji to platformy takie jak Discord czy Roblox. Na Discordzie tworzą się zamknięte grupy, gdzie panuje swojska atmosfera. Żarty, memy. To jest najsprytniejsze, bo propaganda często przybiera formę satyry. Trudno przecież walczyć z żartem, prawda?
Psychologia jest nieubłagana. Działa tu tzw. efekt czystej ekspozycji. Im częściej widzisz dany symbol czy hasło, nawet w formie mema, tym bardziej wydaje ci się ono znajome i wiarygodne. Co gorsza, analitycy namierzyli już konta udające Polaków, które wystawiają takim produkcjom laurki, przemycając przy okazji też antyukraińskie treści. Czy to realni gracze znad Wisły? Trudno powiedzieć, bo w sieci każdy może być, kim chce.
Wniosek? Dezinformacja nie potrzebuje już wielkich billboardów. Wystarczy twój monitor i chwila nieuwagi, gdy zdejmiesz słuchawki po takiej wygranej sesji. Więc następnym razem, gdy zobaczysz grę, która obiecuje prawdę bez cenzury, sprawdź dobrze, kto trzymał za klawiaturę przy jej pisaniu. W tej rozgrywce stawką nie jest wysoki wynik, ale to, co naprawdę myślimy o świecie za oknem.