Dzieje antykomunistycznego podziemia zbrojnego należą do najbardziej zafałszowanych okresów w historii Polski. Propaganda komunistyczna przedstawiała podziemie zbrojne po 1945 roku. Jako zjawisko marginalne, o charakterze kryminalnym, bez zaplecza społecznego i stosunkowo łatwo i szybko zlikwidowanego. Konspiratorzy ukazywani byli przez propagandę komunistyczną w filmie, literaturze i sztuce jako ludzie zdeprawowani, okrutni, skompromitowani współpracą z niemieckim okupantem.
Wizerunek żołnierzy antykomunistycznego podziemia zbrojnego został w oczach społeczeństwa skutecznie wykrzywiony i zakłamany, co można obserwować jeszcze dziś w dyskursie publicznym dotyczącym tego tematu”
Grzegorz Jeżowski „Krakowscy Wyklęci” przedmowa do katalogu wystawy w Muzeum Krakowa ( fragment)
Zarówno w latach 1945 -1946 jak i w okresie późniejszym Kraków był centrum operacji przeciwko podziemiu niepodległościowemu w całym województwie. Od końca 1945 roku. Stało się to szczególnie istotne, albowiem województwo krakowskie w statystykach UB i wojska znajdowało się w czołówce obszarów, gdzie aktywność podziemia stworzyła realne niebezpieczeństwo paraliżu lokalnych struktur politycznych i administracyjnych komunistów. W 1946 roku. Region ten wysuwał się na pierwsze miejsce wśród regionów traktowanych przez komunistyczne władze jako województwa „zagrożone” (…) jesienią 1946. wojewoda krakowski(…) stwierdzał wprost, że „akcja band leśnych na terenie województwa przybrała takie rozmiary, że [jej] zlikwidowanie przez MO i UB jest niemożliwe”. W niektórych gminach anemiczne organizacje partyjne PPR zaczynały działać w konspiracji. Z punktu widzenia UB stałym problemem była nienawiść mieszkańców do bezpieki i ich pomoc dla niepodległościowej partyzantki”
Maciej Korkuć - „Kraków na mapie zbrojnego oporu niepodległościowego” w : „Krakowscy wyklęci” katalog do wystawy w Muzeum Krakowa ( fragment)